niedziela, 10 lipca 2016

Reroot, zmiana ciałka oraz sejsa Abbey + Clawdeen

Och stworze, nie pisałem tutaj już chyba ponad miesiąc... Muszę przyznać, że ten czas minął szybciej niż sobie wyobrażałem. Nie wiem co się stało, ale nie potrafię wrócić do tego co było kiedyś, że sobie siadałem i pisałem, nawet po kilka razy w tygodniu. Teraz... Teraz jest inaczej muszę się zmuszać do napisania postu bo źle mi z tym że Was zaniedbuję. Główną przyczyną mojego niepisania jest chyba myśl o tym, że powinienem najpierw napisać to, a później tamto i tak to mo się odkłada "bo najpierw muszę napisać o tym" i nie piszę w ogóle bo "to" jest rzeczą której nie chce mi się pisać :P W ten sposób mam zaległe posty sprzed kilku miesięcy. Ech, mam nadzieję, że mi to wybaczycie, a ja się będę starał pisać co tydzień. Dobra, koniec tłumaczenia a teraz przejdźmy do tematu postu.

Ostatnimi czasy, mimo że nie pisałem, nie leżałem do góry brzuchem. Otóż zrobiłem swój drugi reroot, a później trzeci, a teraz czeka mnie czwarty (ale o tych dwóch kiedy indziej). Mam wrażenie, że rerooty są dla mnie trochę jak dzierganie dla starszych pań, lubię sobie zająć ręce podczas kiedy np. oglądam film (chociaż w sumie to oglądam film, żeby szybciej zleciało mi robienie rerootu), w każdym razie, z razu na raz idzie mi to coraz szybciej i jest to dla mnie bardzo przyjemne spędzanie czasu.
Mój drugi reroot planowałem już od wakacji (tak jeszcze zanim zrobiłem pierwszy) i miał on być wykonany na mojej Abbey z serii "Scaris", którą chciałem przerobić na Abbey Basicową. Jednak w moich planach nie istniał tylko reroot, jednak zmiana ciałka Abbey na wyższe, tak żeby pasowała wzrostem do swojej kuzynki - Marisol (która jest moim trzecim rerootem).
Czasami więc przeglądałem aukcje na Allegro w poszukiwania jakiegoś trupka dorosłej lalki MH jednak nic takiego nie znajdywałem. W końcu bardzo nieoczekiwanie znalazłem osobę która miała trupka Casty, którą to pogryzł pies. (miała kilka nie dużych dziurek na ciele, na stopach najmocniejsze i odgryzione palce w jednej dłoni) bez zastanowienia kupiłem i próbowałem swoich sił w malowaniu.
Po wielu nieudolnych próbach zamówiłem sobie farbki do modeli i kupiłem brokat w sprayu tym bardzo dobrze udało mi się pokryć zielone ciałko czarownicy, a całość pokryłem lakierem samochodowym (tak samochodowym i bardzo ładnie wszystko przykrył). Oczywiście ciałko przeszło wcześniej wygładzanie pilniczkiem oraz przeszczep stóp z poprzedniego ciałka (aby nie było problemu z wkładaniem starych butów itp.) oraz ma zamienione dłonie. Niestety nie wszystko poszło tak pięknie ponieważ farba cały czas ściera się na kolanach, ale mam nadzieję, że coś wymyślę.


Tym razem nie bawiłem się z zakupem włosów na jakiś specjalnych stronach za fortunę tylko kupiłem zwykłe włosy do warkoczyków. I muszę przyznać, że pracowało mi się na nich świetnie, praktycznie w ogóle się nie plątały i wszczepianie włosów przebiegało szybko, schludnie i przyjemnie. Niestety okazało się, że włosy są bardzo grube i bardzo sztywne tak więc mogłem pomarzyć o robieniu kucyków itp. Po prostu się nie dało, a wszystko trzeba robić na wrzątek. Spróbowałem zrobić więc raz loki, a później je rozczesać żeby uzyskać ładne falowane włosy... Marzenia, nie mam zdjęć, ale początkowo z powodu sztywnych włosów niektóre loki się nie udały (bardzo trudno było je nawinąć na słomkę więc niektóre były zdeformowane) Uznałem, że ok, rozczeszę je i to był błąd. Lalce zrobiło się afro i przez kolejne 8 godzin próbowałem przywrócić ją do początku. Abbey 3-4 razy jednego dnia wylądowała na prostowaniu włosów i straciła ich tak 1/4, jednak ostatecznie wszystko dobrze się skończyło, ponieważ po ostatecznym prostowaniu dwa razy włożyłem ją na kilkanaście godzin do płynu do płukania tkanin, dzięki czemu jej włosy zrobiły się lżejsze i milsze w dotyku. :) A teraz zobaczcie sobie proces przejściowy:










I porównanie przed robieniem loków (teraz Abbey ma krótsze włosy - trochę za kolana i ma ich mniej, jednak różnica nadal jest bardzo duża)

Abbey już na wyższym ciałku
Jednak żeby Was tak nie zostawić prawie bez niczego zrobiłem dzisiaj aktualną sesję zdjęciową, a żeby nie było nudno, dodałem do Abbey Clawdeen. :)


























Co myślicie o sesji? Wybaczcie jeżeli wyszedłem z wprawy ale już dawno żadnej nie robiłem. Powiedzcie też co sądzicie o całej przemianie Abbey, niestety cały czas z nią nie skończyłem, muszę uszyć jej jeszcze nowe legginsy i pomalować na kolory takie jak w serialu, ponieważ te są strasznie rozciągnięte i w ogóle się nie trzymają...
Jeżeli chodzi o włosy to ostatecznie są bardzo przyjemne w dotyku itd. jednak ciągle ni zachowują się jak lalkowe włosy, jednak włosy Kitty też nie były idealne, teraz znalazłem jeszcze jedne włosy też do warkoczyków, jednak zupełnie inne, które moim zdaniem są bardzo zbliżone do lalkowych. Tak to nimi zrobiłem reroot Marisol jednak o tym w innym poście. Mam zamiar napisać nowy post niebawem ponieważ muszę nadrobić zaległości, następny będzie o nowych lalkach MH które mi ostatnio przybyły. :) A na sam koniec pytanie: Jak myślicie jaka lalka będzie moim czwartym rerootem? 

To na tyle w tym poście, bardzo wszystkich Was pozdrawiam i dziękuję, że mimo tej przerwy ciągle jesteście ze mną :)


16 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem, ile pracy, nerwów i czasu włożyłeś w Abbey (zresztą w pozostałe rerooty także). Ja bym padła pewnie po godzinie, góra dwóch XD I w dodatku zawsze osiągasz takie świetne efekty... Jesteś mistrzem! ♥ Zdjęcia jak już wspomniałam świetne ^-^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty to masz głowę! Nie jednemu człowiekowi znudziłoby się to za pierwszym podejściem.
    Abbey wyszła Ci cudownie, mistrzowska robota!
    Nie przejmuj się sesje też robisz świetne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieję, że moja głowa zostanie na miejscu bo po przeczytaniu komentarza niżej trochę się obawiam :'D

      Usuń
    2. Spokojnie dasz radę :)
      Tak szczerze to musisz, innego wyjścia nie ma :D

      Usuń
  3. Od teraz chcę widzieć co tydzień przynajmniej jeden post u cb! Bo jak nie, to ci łeb utnę i poćwiczę na nim reroot. Może mi też coś fajnego wyjdzie. xD
    Zdjęcia robisz dobre. Posty piszesz świetne. Chcę więcej!
    Abbey wyszła genialnie. Niedługo wezmę się za robienie swojego OC i mam pytanie. Gdzie mogę kupić ten brokat w spreju i czy trzeba go utrwalić lakierem samochodowym? Lalki raczej malować nie zamierzam, ale brokatu walnąć muszę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, właśnie skończyłem oglądać Alicję w Krainie Czarów więc tematycznie z tym ścinaniem głów się złożyło :') Brokat w spray kupiłem w sklepie papierniczym czy coś takiego :D Na pewno bez żadnego przykrycia czy warstwy do której do się przyklei brokat się nie utrzyma (po przejechaniu palcem po prostu się zetrze)Ale nie musi to być lakier samochodowy :D Może to być Vernish, albo warstwa kleju na który zostanie nałożony brokat, żeby jakoś się trzymało ;) Dziękuję za wszystko i również pozdrawiam!

      Usuń
    2. Najpierw lakier samochodowy albo vernish albo klej, a potem brokat?

      Usuń
    3. Jeżeli chcesz na klej, to najpierw nakładasz klej, jeżeli vernish, albo lakier samochodowy to po nałożeniu brokatu. Oczywiście najbezpieczniej zrobić klejem i lakierem :D

      Usuń
  4. Czy kolejny reroot to Lorna ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Od zawsze podziwiam osoby, które podejmują się zrobienia rerootu, ja nie dałabym chyba rady xD
    Abbey wygląda ślicznie, naprawdę gratuluję wykoania i efektu ;)
    Sama sesja również bardzo ładna, śliczny plenerek <3
    Pozdrawiam, V.S. (Chanelka) ;)
    http://avalon-land-of-artist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna sesja, a reroot Abbey wyszedł świetnie.

    OdpowiedzUsuń