sobota, 26 października 2019

Buduję wieżę Roszpunki w skali 1:6 /Part 1

Witam wszystkich!
Jest to pierwszy post w nowym roku szkolnym i nie ukrywam, że jeden z najdłuższych jakie napisałem (przynajmniej pod względem zdjęć bo jest ich tutaj prawie 150!) Jak pewnie wiecie moim największym projektem (i tak naprawdę pierwszym lalkowym projektem tego typu) była wieża Roszpunki inspirowana tą z Zaplątanych. Zacząłem ją robić jak miałem około 13 lat i skończyłem chyba mniej więcej rok później, mając 14 lat. Budowla ta ma poświęconą całą zakładkę na swój temat, więc jeżeli chcielibyście odświeżyć sobie pamięć albo nigdy jej nie przeczytaliście to zapraszam *KLIK*
Jednak nie ukrywam, że ta wieża pozostawia wiele do życzenia. Kiedy zaczynałem ją robić miałem tylko 13 lat i wszystkiego uczyłem się metodą prób i błędów co z resztą widać :P I odkąd ją skończyłem bez przerwy męczyła mnie myśl aby rozpocząć nowy projekt i zrobić wieżę Roszpunki nr. 2. I jeśli ktoś jeszcze pamięta, rozpocząłem taki projekt jakieś 2 lata temu... Napisałem o nim chyba tylko 2 posty chociaż zrobiłem ostatecznie więcej niż w nich pokazałem. 

Ale nie martwcie się, aby mieć czyste sumienie pokażę wam jak wygląda aktualnie, ponieważ moim zdaniem, szczególnie z daleka wygląda niczego sobie i dodatkowo bardzo ładnie prezentuje się w moim pokoju :P


Oczywiście jest tutaj jeszcze wiele do zrobienia (na przykład dach ofc) jednak w pewnym momencie postanowiłem, że nie będę kontynuował nad nią prac.



Po prostu uznałem, że jestem strasznym niechlujem i praktycznie każda część tej wieży jest strasznie brzydko wykończona, zrobiłem sobie nawet zdjęcia każdej małej rzeczy z której nie jestem zadowolony, żeby nie było mi szkoda porzucić tego projektu (jednak ich wam nie pokażę, żeby przynajmniej w waszych oczach nie być niechlujem :v) 
Jednak to nie był jedyny powód. Jako że ta wieża była robiona z myślą o lalkach i o późniejszym robieniu zdjęć powinna pasować do skali lalek, czyli mniej więcej 1/6, jednak oczywiście jest to praktycznie niemożliwe, ponieważ jeśli pamiętacie ta wieża w filmie była olbrzymia i od ziemi do samego okienka było około 20 metrów co w skali 1/6 wynosiłoby około 3 metry 30 cm. Z wielkim smutkiem muszę przyznać, że mój pokój w najwyższym miejscu ma 3 metry co oznacza że w takiej sytuacji zmieściłby mi się tylko filar :( Do tego wszystkiego nie zapominajmy, że ja to wszystko robię z tektury i jestem prawie pewny, że ona też ma swoje ograniczenia. Ale wracając, czemu ja w ogóle o tym mówię? Jako że nie możliwe byłoby zrobienie tej wieży w rzeczywistej skali 1/6 (przynajmniej na tę chwilę) musiałem próbować ją zniekształcić tak, żeby na pierwszy rzut oka wyglądała w miarę ok, jednak w rzeczywistości była o wiele mniejsza i dodatkowo mieściła lalkę, która też nie była by za duża w całej budowli.

Niestety muszę przyznać, że zawaliłem na całej linii, co pięknie ukazuje poniższe zdjęcie :')

Magia przygód <3
Co nie zmienia faktu, że ta wieża wciąż wygląda o wiele lepiej od poprzedniej i zdecydowanie ją przerasta:


(to ten sam pokój, po prostu miałem remont)
Jak możecie zobaczyć "wieża nr.2" bez dachu jest praktycznie wysokości "wieży nr.1" z dachem... Obie mają na tę chwilę około 2 metry wysokości, jednak numer 2 ostatecznie miałby mierzyć w okolicach właśnie 3 metrów (czyli jakby się zastanowić druga wieża jest mniej więcej w skali 1/12, ponieważ jej odległość od ziemi do okna wynosi około 170 cm, gdyby to pomnożyć razy 6 wychodzi nam trochę ponad 10 metrów, czyli tylko połowa wymaganej odległości, natomiast przy pomnożeniu razy 12, wychodzi nam trochę ponad 20 m, czyli oryginalna odległość... W sumie ciekawe, matma czasami się przydaje ;))

Okej, czyli wieża nr.2 jest między innymi za mała, zniekształcona i brzydko wykończona, mimo wszystko na pierwszy rzut oka cały czas wygląda ładnie, szczególnie podoba mi się na zestawieniu z pierwszą wersją, gdzie fajnie widać zmianę w kształtach. Jednak ładna figura nam nie wystarczy dlatego projekt oficjalnie został CANCELLED około 1,5 roku temu.

*A jeszcze szybko wtrącę jeśli ktoś nie zauważył, jestem wielkim fanem Roszpunki i Zaplątanych xD Od małego dziecka moimi ukochanymi baśniami była Roszpunka i Mała Syrenka, o tej drugiej mówiłem już nie raz, natomiast jeżeli chodzi o Roszpunkę to jak byłem mały nie było wtedy jeszcze filmu Disneya, a mimo wszystko naprawdę kochałem tą baśń <3 Nie wiem dlaczego ale jest jakaś dziwna magia w nierealistycznie długich włosach spuszczonych z okna wysokiej wieży... No więc teges… Oczywiście jak w końcu wyszli Zaplątani straciłem głowę, aczkolwiek sam nie pamiętam już tego czasu, gdyż miałem wtedy jakieś 10 lat, a mój mózg przechodzi reset co 2 lata :)) Ale podobno miałem większa fazę niż na Krainę Lodu, a to naprawdę dużo znaczy...*

Dobra już jesteśmy blisko przejścia do sedna, po tym jak postanowiłem nie kontynuować tamtej wieży zacząłem się zastanawiać co zrobić teraz, no bo cały czas pozostaje bez wieży Roszpunki. I wtedy mniej więcej zacząłem się fascynować obrazkami koncepcyjnymi do Zaplątanych na podstawie których zrobiłem rok temu lalkę Roszpunki *KLIK* Jednak Concept Arty nie przedstawiały tylko głównej bohaterki, a także jej wieżę, która również niesamowicie mi się podobała, szczególnie że była kompletnie inna w porównaniu do projektu, którego ostatecznie użyli w filmie. 

(chodzi oczywiście o tą z dachem pokrytym sianem)

Było wtedy lato 2018 (miałem wtedy 17 lat, jeżeli ktoś jest ciekawy) czyli rok temu i pamiętam, że przez większą część wakacji nie miałem w ogóle inspiracji i chęci do robienia czegokolwiek, jednak dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego w końcu mnie natchnęło, żeby zająć się tym projektem, wtedy też postanowiłem, że zrobię tę wieżę z obrazków koncepcyjnych. Jednak ostatecznie nie wszystko poszło po mojej myśli...

Wyglądało to tak, że postanowiłem zamówić sobie na Allegro kilkanaście bardzo dużych płatów tektury, żeby nie używać jakichś fragmentów pudełek walających się po domu, bo z takimi to nigdy nie wiadomo. Teoretycznie miała być szybka przesyłka itd. Jednak ku mojemu zdziwieniu, mimo wysłanej paczki minął tydzień i wciąż do mnie nie docierała, a jeżeli chodzi o zakupy w Internecie to nie jestem cierpliwą osobą, szczególnie że na ten moment został mi już tylko tydzień wolnego, a ja nie mogłem się zabrać za zaplanowany projekt. Tak więc postanowiłem że zrobię coś jeszcze innego.

Jak można się domyślić w chwili gdybym robił "zmniejszoną" wersje oryginalnej wieży, nie jestem w stanie odtworzyć ładnie wnętrza, ponieważ po prostu nie ma na to miejsca. Dlatego zacząłem się zastanawiać, co by było gdybym zrobił tylko ten kominek z oryginalnej wieży, z malowaniem itp. Mógłbym wtedy robić przy nim ładne zdjęcia, a sam w sobie też wyglądałby niczego sobie. Ale jakbym zrobił kominek, to przydałyby się też ściany i podłoga, i tak bardzo szybko postanowiłem, że nie zrobię samego kominka, a zrobię całe wnętrze wieży w jak najbardziej zbliżonej skali do 1/6. Oczywiście możecie sobie wyobrazić jak dużo miejsca by coś takiego zajęło, dlatego całość miała się składać z koła, które będzie się rozkładało na poszczególne części, co ułatwiałoby budowę i przechowywanie. Do tego zamiast robić wszystko na raz, postanowiłem, że będę robił jedną część, po czym jak ją skończę będę się brał za kolejną, dzięki czemu w trakcie przestojów w pracach, nie miałbym pięciu niedokończonych fragmentów wieży, a np. jeden ładny skończony fragment i drugi rozpoczęty. 

Trudno mi opisać dokładnie o co mi chodzi, ale dla mnie miało to duże znaczenie i bardzo się cieszę, że tak zrobiłem, do tego postanowiłem wstawiać post na bloga dopiero jak skończę jedną całą część i będę mógł ją pokazać od początku do końca. I kto by pomyślał, dzisiaj nadszedł ten piękny dzień, kiedy po roku mogę w końcu opisać budowę pierwszej części, która na tą chwile jest praktycznie skończona.

Jeżeli udało się wam przeczytać ten wstęp to gratuluję wytrwałości, a teraz zapraszam do rzeczywistego opisu budowy:


Najpierw musiałem wszystko zaplanować, tak więc obliczyć wszystko co i jak, przy tym projekcie chciałem jak najbardziej ograniczyć metodę prób i błędów (chociaż ostatecznie nie do końca mi się to udało) i rzeczywiście mieć dokładny plan jak wszystko ma wyglądać.


Tak jak pisałem wcześniej rozpocząłem od kominka, oraz wycięcia fragmentów podłogi, wrócę do niej później, ale ogólnie całość składa się z 6 kawałków. Do tego projektu używałem głównie tektury i płyty piankowej (z której wycięta została podłoga). Powyżej możecie zobaczyć "szkielet" kominka, który wcześniej też rozrysowałem, jednak szkic ten zaginął w akcji więc niestety nie jestem w stanie go wam pokazać. Zależało mi tym razem aby dbać o detale i wszystko ładnie wykończyć, więc postanowiłem ręcznie wykleić kominek małymi "cegiełkami", które wyciąłem z wcześniej pomalowanej kartki.



Następnie wkleiłem ceglane wykończenie do środka i zacząłem "obudowywać" wszystko dookoła. Kominek w oryginale miał dosyć plastyczne kształty, dużo wypukłości jak i wklęsłych miejsc, postanowiłem wtedy użyć tej takiej pianki w arkuszach (nie mam pojęcia jak to się nazywa) jednak na tą chwilę wydaje mi się, że na spokojnie mogłem użyć zwykłej kartki z bloku technicznego, ale nie ma to większego znaczenia. 


Powyżej po lewej stronie możecie zobaczyć już doklejony komin, a po prawej całość została pomalowana masą wikolową. Teraz przyznam się, że nie pamiętam skąd w ogóle był ten pomysł ale przy budowie tej wieży bardzo często używałem masy która składa się z wikolu i mąki. Nadaje ona jakby "tynkowe" wykończenie, a w każdym razie na pewno sprawia, że pianka nie wygląda już jak pianka, a tektura nie wygląda jak tektura. Bardzo przydatna rzecz, ale też trzeba uważać o czym przekonałem się później.


Jedną z najważniejszych dla mnie rzeczy w tym projekcie było malowanie. Każdy kto oglądał zaplątanych wie, że całe wnętrze wieży było pomalowane przez Roszpunkę w najróżniejsze wzory i obrazy. A ja oczywiście chciałem je wszystkie odtworzyć (przynajmniej na tyle ile to było możliwe). Zaczynając od chyba najważniejszego z malunków, czyli lampionów na kominku. Musze przyznać, że minął rok i wciąż jestem z tego bardzo zadowolony.




Część przed kominkiem, również była pokryta cegłami, jednak z tego co pamiętam za pierwszym razem bardzo krzywo mi to wyszło, więc postanowiłem zrobić ją od początku.


Ach i dodatkowo za pierwszym razem wyszła też za krótka, dlatego wyciąłem nową i okleiłem (tym razem równo)



I tak się prezentował skończony kominek. A i w międzyczasie zrobiłem tez stojaczek na drewno (nie wiem po co taki stojak w kominku ale tak było w filmie)





I nadszedł czas na ścianę, na ten moment dotarły do mnie te wcześniej wspomniane kartony, okazało się, że nikomu nie chciało się ich dostarczyć ponieważ była to bardzo duża paczka :') (proszę o oklaski dla poczty polskiej)


Tutaj możecie zobaczyć projekt ścian z mojego zeszytu.



Następne w kolejności były "drewniane bele" i z jakiegoś powodu strasznie mi się podoba jak to wygląda na tym obrazku po prawej. Mimo że nie było jeszcze nic pomalowane, wyglądało to jakoś bardzo satysfakcjonująco.

Trzeba sobie jakoś umilać czas


To jest ta wspomniana wcześniej masa, mimo, że czasami jest naprawdę świetnym, rozwiązaniem, czasami może stworzyć bardzo dużo nowych problemów. 


Jak widzicie postanowiłem pomalować nią całe ściany, jednak tektura była za cienka, a masa za mokra i zewnętrzna warstwa po prostu się rozmoczyła...



Oczywiście się nie załamałem i postanowiłem zakleić dziury kawałkami gazet, jednak mimo wszystko pozostała "karbowana" faktura tej drugiej warstwy która jest w tekturze, co bardzo mi potem przeszkadzało.


Zastanawiam się trochę dlaczego nie postanowiłem jeszcze raz pokryć tej ściany tą masą, kiedy była już sucha i wzmocniona, pewnie pokryłoby to tamtą fakturę... Ale jak widać nic już nie pamiętam. Następnie pomalowałem ściany na beżowo, a "drewniane bele" okleiłem okleiną imitującą drewno.


Tutaj możecie zobaczyć pierwsze podejście pomalowania tej nieszczęsnej ściany, zdenerwowałem się wtedy i postanowiłem zetrzeć te fale papierem ściernym... Chyba trochę to pomogło bo potem już tak bardzo nie rzucały się w oczy.


Jednak samo malowanie "nieba" było dla mnie trudne i powtarzałem je chyba trzy razy. Sam wzór nie był skomplikowany ale dobór kolorów już tak. Malunki w filmie wyglądają jakby były namalowane bardzo rozwodnioną farbą lub wręcz akwarelami i wszystkie przez siebie prześwitują będąc przy tym bardzo delikatne, ja za to malowałem akrylami i nie miałem za bardzo możliwości zrobić takiego efektu. Dodatkowo na wzór używałem poniższego obrazka, który przedstawia malunki w całej wieży i na nim też są o wiele mocniejsze kolory, więc dopiero później się zorientowałem, co się w ogóle dzieje :P Tak czy siak, mi mocniejsze malunki wcale nie przeszkadzają, a nawet bardzo mi się podobają, więc ostatecznie jestem bardzo zadowolony.


Ten obrazek był też bardzo pomocny przy planowaniu wszystkiego i podzieleniu wieży na części, ponieważ sama w sobie już była podzielona na pięć takowych części.


Tutaj dla porównania wielkości mój stary custom/ooak Roszpunki. Na tą chwilę wygląda kompletnie inaczej, co będziecie mogli zobaczyć pod koniec. Dodatkowo jak ją skończę też napisze o niej dokładny post i o jej wszystkich metamorfozach (a było ich dużo)


Tu już namalowane gwiazdy i księżyc, pomalowane bele, oraz malunek z kominka "rozchodzący się" na ściany. Jestem z tego wszystkiego naprawdę bardzo zadowolony :3


A następnie namalowałem lasek, który też jest przedłużeniem malunku na kominie.

Poniżej możecie zobaczyć kolejne kroki w malowaniu jednego z obrazków na ścianie:



Wszystkie te malunki sprawiały mi bardzo duża przyjemność przy malowaniu i cały czas bardzo lubię przeglądać zdjęcia z ich tworzenia :3


A tutaj obie ściany już pomalowane


Oraz zbliżenie na drzewka.



Następnie postanowiłem zająć się podporami od dachu, chociaż sam dach aktualnie nie jest w (najbliższych) planach. Początkowo wahałem się czy je w ogóle robić, ale ostatecznie je zrobiłem i bardzo się z tego powodu cieszę.




Również okleiłem je okleiną imitującą drewno.



I tak się prezentowała całość po przyklejeniu podpór


I wszystkie malunki.




Nadszedł też czas na kafelki, co wbrew pozorom nie było aż takie banalne, ponieważ najpierw musiałem ustalić dokładną wielkość wszystkich rzędów, żeby potem nie było problemów.




Ostatecznie każdy kafelek był malowany oddzielnie



I tak prezentowała się oklejona podłoga. Musze przyznać, że jestem naprawdę zadowolony jak to wszystko wygląda.


Na ten moment cała "podstawa" była skończona, więc postanowiłem zrobić między innymi meble. Jednym z nich była komoda, która stoi obok kominka.



Jest ona całkowicie zrobiona z płyty piankowej, a obok możecie zobaczyć pierwszą wersję stojaka na drewno.



Zrobiłem też małe wykończenia do filarów.

I zgadnijcie co się wtedy stało. Nie, na szczęście nie porzuciłem projektu! xD Ale zrobiłem sobie bardzo długa przerwę... Na ten moment był chyba listopad? Oczywiście zeszłego roku. I następną rzeczą do zrobienia były zasłony. Bez żadnego problemu kupiłem sobie materiał i nagle opuściła mnie cała chęć do robienia tego wszystkiego, wiec postawiłem wieżę na szafie i przestała tam następne 9 miesięcy! Przez prawie rok absolutnie nawet się do niej nie dotknąłem! Na bloga też nie mogłem wstawić bo oficjalnie była jeszcze nieskończona... I tak dopiero pod koniec września tego roku, czyli właściwie jakiś miesiąc temu postanowiłem się zebrać do kupy i w końcu to skończyć no bo ile można myśleć nad zasłonkami!

Ale właśnie między innymi dlatego postanowiłem robić jedną część na raz, ponieważ szczerze przewidziałem taką sytuację i zamiast mieć pięć wielkich niedokończonych kawałków wieży, miałem jeden bardzo ładny kawałek i mimo, ze nie był skończony, wciąż bardzo ładnie się prezentował i poniekąd jest dla mnie zachętą do robienia kolejnych :)

Tak wiec po 9 miesiącach postanowiłem w końcu wziąć się za zasłony:



Ogólnie nie do końca widać w jaki dokładnie sposób te zasłony zostały zawieszone w filmie, jednak wygląda tak jakby był tam karnisz, a na karniszu haczyki, na których zaczepiony jest materiał. Tak więc uciąłem kawałek bardzo sztywnego drutu (jest to kawałek starej suszarki do prania), a z cieńszego drutu wygiąłem kilkanaście małych haczyków. To wcale nie było trudne! Dlaczego wiec zajęło mi to aż 9 miesięcy, żeby się w ogóle do tego zabrać?!


Sam karnisz zawieszony jest na innych jakby-haczykach, które wbiłem w "drewniane bale" również sam je wyginałem. W końcu wszystko tutaj jest hand-made no nie?


Czyli ogólnie z tego składa się... mechanizm trzymający zasłony :)


Później zarówno karnisz i te trzymaki pomalowałem na czarno.


Następnie uszyłem zasłony, oczywiście nie udało mi się to za pierwszym razem, jednak za drugim było już dobrze. Na kropelkę przykleiłem haczyki pod szwem w równej odległości.


I zawiesiłem na karniszu.


Niestety materiał ten jest za lekki i za gruby żeby się ładnie układał dlatego musiałem wymyślić coś żeby go obciążyć.


Dziwnym trafem zasłony wyszły odrobinę za krótkie, dlatego postanowiłem doszyć do nich "kieszonkę" z ciężarkiem.



Do wszytej "tutki" wsypałem śród, który jest w postaci malutkich ciężkich kuleczek. Następnie zaszyłem tutkę i tyle.


Obciążona zasłona zaczęła wyglądać realistycznie.


A długość zasłon wyszła idealna, szczerze wciąż jestem w lekkim szoku, ponieważ ja tego wcale nie wymierzyłem :D


I tak, są to normalne działające zasłony. Można je dowoli przesuwać na karniszu, jeśli ktoś lubi :P

W międzyczasie kupiłem sobie opakowanie drewnianych patyczków do lodów, ponieważ wiem, że można ich często używać przy robieniu różnych rzeczy dla lalek, lub ogólnie miniaturek. Postanowiłem zrobić z nich nowy stojak na drewno, który wcześniej wspomniałem oraz wzmocnić ten, który stał w kominku.



Muszę przyznać, że robienie tego stojaczka było niesamowicie przyjemnym zajęciem i jestem niesamowicie zadowolony z tego jak wyszedł (szczególnie w porównaniu z tamtym)





Jak widzicie stojak, który stał w kominku, był połączony tylko wykałaczkami, dlatego obawiałem się, że jeżeli niż z nim nie zrobię to niedługo się rozpadnie.




Obie rzeczy pomalowałem na czarno.



Tutaj możecie zobaczyć stojaczek z każdej strony. Wciąż mam z niego wielką radochę :D 



I porównanie ze starym... Jak widzicie, no jest różnica xD Szczerze bałem się tamtego dotykać bo miałem wrażenie że rozpadnie mi się w rękach, albo że go przypadkiem zgniotę.




Tak się prezentuje z drewnem w środku :3



A jeżeli chodzi o ten kominkowy, to postanowiłem skleić drewno razem, żeby był jeszcze bardziej stabilny.


A teraz jeszcze na chwilę wróćmy do zasłon. Obiecuję, że jesteśmy już blisko końca! Jako że obciążenie zasłon było na samym dole, oczywiście nie  dało się ich ułożyć tak, aby ładnie układały się na bokach kominka, dlatego postanowiłem zrobić trzymaki na zasłony używając drutu i koralików.



A to już nowe wcielenie wcześniej pokazanej Roszpunki


Na koniec postanowiłem pomalować komodę na jaśniejszy kolor, ponieważ na niektóry zdjęciach była praktycznie nie widoczna i przykleiłem na blat kawałek koronki.


I część pierwsza jest praktycznie skończona. Nie ukrywam, że pewnie będę poprawiał jeszcze kilka rzeczy w międzyczasie, ale wydaje mi się, że nie ma sensu już dłużej czekać i postanowiłem napisać w końcu ten post. Teoretycznie powinienem zrobić jeszcze dużo różnych dupereli, które walają się tu i tam, ale uznałem, że nie są one na tą chwilę potrzebne, szczególnie kiedy ja cały czas to przenoszę z miejsca na miejsce, więc tylko by mi przeszkadzały. Jednak kiedy skończę wszystkie części, może i zajmę się też tymi małymi przedmiotami.

A teraz kilka zdjęć z moją nową Roszpunką nad którą pracuję. Nie jest ona jeszcze skończona, więc widzicie ją przedpremierowo :D 












A tutaj możecie zobaczyć jaka jest docelowa wielkość całości i jak to tak naprawdę wygląda. NA tą chwilę, podłoga składa się z 6 cześci: koła w środku, oraz 5 części okalajacych. Docelowo, będzie ich tylko 5 w sumie, ponieważ schody będą zajmowały dwie i będą one wtedy sklejone. A mówiąc o schodach - jest to następna cześć, którą mam zamiar zrobić, mam tylko nadzieję, że nie zajmie mi to całego roku :P


Na tą chwilę, wysokość jednej części to 92,5cm, a szerokość trochę ponad 70cm. Średnica całego koła wynosi natomiast 120cm. I mimo to! Mimo to, nie jest to dokładnie skala 1/6. Wydaje mi się, że żeby było idealnie, ściany powinny być szersze i pewnie wyższe o 10cm :P 
Jednak mimo to jest to już bardzo dobra skala do lalek typu Barbie  i wszystko wygląda przy nich bardzo dobrze, wiec już nie będzie takiej sytuacji, że lalka jest wyższa niż okno xd


I to byłby koniec. Mam nadzieję, że ktoś wytrwał, bo pisałem to jakieś 3 godziny xD Tak to już jest jak zbiera się materiał przez rok :') Co myślicie o tym projekcie? Nie ukrywam, że jak zrobię całe wnętrze będę chciał też wykończyć każdą część od zewnątrz, szczególnie tą w której będzie to okno, które służyło również jako wejście. A potem? Potem się zobaczy, ale na tą chwilę skończyłem dopiero pierwszą część, wiec wolę o tym nie myśleć.

Boże! W końcu nadszedł ten piękny moment kiedy mogę powiedzieć, że to wszystko na dziś! :D Podzielcie się swoją opinią w komentarzach, a ja wszystkich pozdrawiam i do napisania!

20 komentarzy:

  1. Jesteś fenomenalny! Zachwycam się Twoimi projektami od początku mojego istnienia w blogosferze. Już kilka lat temu byłeś niesamowicie uzdolniony, a teraz widzę, że że te zdolności jeszcze bardziej się rozwinęły. Jestem zachwycona! Ta precyzja! Każdy detal... Coś wspaniałego. Kłaniam się nisko i ... czekam na kolejne fascynujące projekty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już pierwsza wieża ogromnie mi się podobała, druga jest rzeczywiście jeszcze ciekawsza. Mam nadzieję, że poświęcisz jej trochę więcej uwagi w jakimś poście, bo szkoda byłoby tego nie zrobić. ;)

    Ale to wnętrze... To jest absolutne cudo! Co tu dużo mówić - wygląda jak z bajki! :)

    Bierz się do roboty, koniecznie chcę zobaczyć dalszą część. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też chcę ją zobaczyć ale potem sobie przypominam, że nikt jej za mnie nie zrobi i sam muszę się za to zabrać xD Ale jak dobrze pójdzie to zacznę już jutro :3

      Usuń
  3. Podziwiam, niesamowite, że ci się chce, ja nie potrafię się zmobilizować do tak żmudnej pracy, efekt jest rewelacyjny. Gratuluję talentu, zapału i wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super Matt ❤ Nie wiem jak przymitników użyć by opisać Twój talent, a żadne nie jest w stanie opisać mojego zachwytu.
    Jesteś moją inspiracją, czytam Cię od ponad 4 lat, też jestem 18 letnim chłoapkiem i miło widzieć także imnych pasjonatów ��‍♂️

    OdpowiedzUsuń
  5. Mattew masz jakieś lalki z mh czy eah czemu je zostawiłeś? ☹
    Wymienisz ulubiine postacie z tych szkoł, bo szczerze nwm, nawet jak pisałeś o nich to chyba nigdy nie pisałeś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej mam cały czas kilka z Monster high, w tym 4, które rzeczywiście trzymam na półce, niedługo będę o jednej z nich pisał. Z EAH została mi Raven i Mira, ale aktualnie nie mają twarzy xd Ogólnie przestałem je zbierać kiedy obie serie zostały anulowane... Po prostu jakoś skończył się mój zapał wtedy. Chociaż jeżeli chodzi o Mh cały czas lubię do nich wracać. Moimi ulubionymi postaciami z MH była zawsze Clawdeen i Abbey oraz Skelita pod względem projektu postaci, jeżeli chodzi o EAH, to zawsze lubiłem postacie z Krainy Czarów, natomiast Cerise i Cedar Basic były moimi ulubionymi lalkami ;)

      Usuń
  6. Śledzenie kolejnych etapów pracy nad Twoim projektem w tym poście, daje tyle samo (jak nie więcej) przyjemności, co podziwianie efektu końcowego. Trzymaj tak dalej, nie poddawaj się zniechęceniu i zaskakuj swoją pomysłowością nie tylko innych, ale i siebie samego.

    Artur K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Matt zamawiales cos z amazon?
    Oraz czy zamawiales z amerykanos Są tam nowe lalki? Chce zamówic pierwszy raz i nie mam pojęcia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nie zamawiałem nigdy z Amazonu, a Amerykanos przeszło ostatnio bardzo duże zmiany i też nie wiem jak to teraz działa :/

      Usuń
  8. Ooooo.... zbieram szczękę z podłogi. Jesteś strasznie zdolny 🙂 Jeśli pierwsza część jest tak świetna, to nie mogę się doczekać efektu całości. Gratuluję talentu 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały projekt! Post czytałam z wielkim zapałem, bardzo podoba mi się jak sam to wszystko zaplanowałeś i obliczyłeś. Niezwykła szczegółowość tej pracy jest zachwycająca *.*
    Aż sama mam ochotę podziubać nieco w kartonie i z pewnością zainspuruję się co nieco twoją twórczością.
    Życzę wytrwałości w kontynuacji projektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Matt,
    Oczywiście piękne, jak Wszystko z pod Twoje ręki, co tu więcej pisań?;)
    Mam pytanie
    Jakie są Twoje ulubione piosenkarki?
    Należysz do jakiś grup na fb jak tak to jakich?
    Dodasz kiefyś tutaj swoje rysunki?
    Co Twoja rodzina i zanomi na to zajebiste zainteresownie jakim są lalki?(pociesz mnie, też jestem chłopakiemi eh nikt nie zachwyca się tym pięknym hobby...)
    Na jakich social mediach masz konto? Nie podawaj useru pytam tylko o nazwy?
    Kiedy zaktualizujesz wishliste i moją kolekcje?
    Rysujesz coś z mh czy eah?
    Co sądzisz o lalkach pullip bjd?
    Ulubione blogi?
    Kim chcesz byc bo lo(kiedyś pisales ze chodzisz własnie do lo)
    Ulubione księzniczki disneya?
    Skąd bierzesz inspiracje na rysunki?
    Oglądasz miraculum?

    A i
    Najlepszy blog o tematyce lalkowej to Twój, naprawde jesteś inspirujący 💁‍♂️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ogólnie jeśli chodzi o muzykę to zazwyczaj nie mam ulubionych artystów tylko słucham poszczególnych piosenek, chociaż ostatnio bardzo lubię Billie Eilish i Catie Turner. Należę do kilku grup na fb głównie lalkowych. Co do rysunków to nie wiem... Może kiedyś zrobię na to oddzielną zakładkę. Moja rodzina jest zazwyczaj pod wrażeniem i bardzo mnie wspiera, a znajomi też nie mają nic do tego ;) Używam właściwie tylko IG, Snapchata i Fb. Nie wiem kiedy zaktualizuje te zakładki ale dziękuję za przypomnienie xd Ostatnio nic nie rysuje z EAH i MH ale zdecydowanie muszę się za to zabrać. Nie mam za bardzo zdania na temat Pullip oprócz tego, że są ładne ale kompletnie mnie nie interesują. Ogólnie za bardzo nie czytam innych blogów więc nie mam ulubionych. Tak, jestem w liceum, aktualnie w klasie maturalnej i nie mam zielonego pojęcia co zrobię po szkole :') Zaplątani i Mała Syrenka były zawsze moimi ulubionymi bajkami Disneya (no i potem Kraina Lodu) ale nie mam jako takiej ulubionej księżniczki. Nie wiem skąd biorę inspirację tak szczerze, czasami coś zobaczę w internecie, może jak coś obejrzę... Po prostu raz na jakiś czas nachodzi mnie wena :P (chociaż mogłaby mnie nachodzić częściej) I na koniec, nie oglądam Miraculum, ale oglądałem jak byłem w gimnazjum.
      Jeszcze raz bardzo dziękuję!

      Usuń