niedziela, 18 września 2016

Reroot i sesja Lorny McNessie

Cześć!
Ciągle mi się wydaje, że ten post już się dawno pojawił, a tak naprawdę ciągle czekał na dokończenie :P W wakacje zrobiłem w sumie 3 rerooty: Abbey, Marisol i Lorny. Co ciekawe aktualnie w planach mam kolejne trzy :P
Wracając do mojego rudzielca, na początku pomalowałem jej dodatki, co miałem w planach już od dawna:






Włosy Lorny zawsze mnie denerwowały, było ich strasznie mało i były w dwóch różnych kolorach, więc następnie wziąłem się za reroot i loki. Tak się teraz prezentuje panna McNessie:












Co myślicie? Ja osobiście jestem zadowolony, chociaż teraz kupiłbym inne kolory na innej stronie, żeby wyglądało to bardziej naturalnie. Wiem, że ten post jest taki króciutki, ale następne będą dłuższe, ponieważ jestem w trakcie customu Meeshell Mermaid, a w czwartek wychodzi Witajcie w Monster High po polsku!

A więc do napisania!

niedziela, 11 września 2016

Kiedy wychodzisz poza schemat

"Kiedy weszłam na Twojego bloga to się przeraziłam! Ty się bawisz lalkami! Ile ty masz lat?!"

Witajcie, długo nie było postu, ale wracam do pisania co tydzień. Ostatnio czułem, że znowu brak mi weny, po czym usłyszałem od koleżanki z klasy zdanie, które możecie zobaczyć wyżej. Tak, zainspirowało mnie, i się cieszę, ponieważ ten post planowałem od dawna. Proszę Was, abyście wytrwali do końca.

Nie mam nic do osoby, która to powiedziała, co więcej naprawdę bardzo ją lubię, jednak denerwuje mnie takie myślenie, które mogę nazwać trochę prymitywnym.
Mam wrażenie że w dzisiejszych czasach wszystko opiera się na schematach, ludzie są z góry przydzielają do tego co mamy wybrać w najmłodszych latach, jak mamy żyć; z góry przydzielono czym mamy się bawić, z kim bardziej kolegować. Co możemy robić, a czego nie, społeczeństwo wywiera w ten sposób bardzo duży nacisk na najmłodsze osoby, aby trzymały się schematu... Jednak co jeżeli ktoś wyjdzie poza schemat?

Może na początku nie wiesz o schematach, wybierasz coś innego w tak młodych latach swojego życia, że nawet nie pamiętasz jak to wyglądało, jednak zaczynasz się o nich dowiadywać i to bardzo szybko. Jak? Przez ludzi. Ludzie śmieją się z ciebie, poniżają, uważają cię za gorszego, za innego, za dziwaka. Uważają, że to nienormalne, że wyszedłeś poza schemat. Może i nieświadomie, ale zamykają Cię w sobie, wydaje Ci się, że robisz coś źle, ale... Ale co? Co robisz źle? Ukrywasz to, że lubisz robić inne rzeczy niż powinieneś, ale dlaczego powinieneś? Bo społeczeństwo utworzyło schematy, które są często powodem twojego bólu. Próbujesz to z siebie wyrzucić, nie chcesz tego, nie chcesz być inny, chcesz być takich jak reszta, nie wyróżniać się. Próbujesz. Jednak, na próbach się kończy, bo to jest częścią Ciebie i ciągle do Ciebie wraca. Nie możesz pozbyć się swojego umysłu, części siebie, mimo wszystko zdaje Ci się, że powinieneś być inny, że ciągle robisz coś źle.

Ukryłeś to. Większość zapomniała o tym, że kiedyś robiłeś coś inaczej. Starasz się być jak reszta i taki jesteś, zmieniłeś się? Nie, tylko udajesz, w środku ciągle jest ta sama osoba, jest tam niezmiennie od początku i nie wyrzucisz jej z siebie, tylko ją w sobie ściskasz, ukrywasz. Co jak ludzie się dowiedzą? Boisz się, że się od Ciebie odwrócą, że Cię wyśmieją, że będą Cię poniżać. Dlaczego oni nie dostrzegają tego co Ty? Czemu oni są ciągle zapatrzeni w schematy. Przecież ty nie robisz nic złego. Kolejne zainteresowanie, kolejne przytyki, ciągle jest coś nie tak... Ale z Tobą? Czy może raczej z nimi? Zaczyna w końcu do Ciebie docierać, że nie jesteś sobą, że starasz się być kimś kim nie jesteś. Jednak nie masz na tyle odwagi, żeby otwarcie być sobą, robić to co lubisz. Twoje małe wyjście za schemat przeobraziło się w pasję, odkrywasz kolejną i kolejną, a każda ukształtowała się dzięki temu, że byłeś inny, że wybrałeś coś innego niż reszta.

Chciałbyś się dzielić tym co robisz, masz wielką chęć pokazania tego innym... Jednak komu? Wszyscy Cię wyśmieją... Na pewno tak będzie, przecież nie to powinno cię interesować, nie taki powinieneś być... A może? Może jednak taki powinieneś być? Dowiadujesz się o miejscu gdzie możesz założyć własny kącik, tam wszyscy będą mogli dowiedzieć się o twojej pasji, jednak nikt nie będzie wiedział kim jesteś.

Zakładasz bloga, dosyć szybko zdobywa pierwszych czytelników... I nie wierzysz. Nie wierzysz w to co widzisz. Ludziom podoba się to co robisz, nawet Cię chwalą, zazdroszczą, czekają na kolejne posty. A ty czujesz jak Ci się robi ciepło na sercu. Oni Cię nie oceniają, co więcej, oni lubią te same rzeczy. Są tacy ludzie jak Ty. Jesteś szczęśliwy, jednak to tylko Internet. W prawdziwym życiu ponownie zakładasz maskę. Jednak coś się w Tobie zmieniło i ciągle się zmienia. Jednak tak naprawdę nawet przed rodzicami miałeś opory, oni nie mieli nigdy nic przeciwko twojej pasji jednak nie byłeś pewien czy nie woleliby, żebyś był jak inni. Coraz więcej osób Cię podziwia, w między czasie zmieniasz szkołę; nowe początki, nowe inne miejsce. Otwierasz się, przed ludźmi i przed rodzicami. Rodzice zaczęli cię mocno wspierać, również podziwiać to co robisz. Już się nie ukrywasz tak bardzo jak kiedyś. Znajomi którzy przyjeżdżają w odwiedziny też Cię podziwiają. I zaczynają się drastyczne zmiany. Jednak tylko w Twoim umyśle. Masz własne zdanie, rozumiesz więcej, wiesz więcej. Masz wrażenie, że zmienia się wszystko dookoła, a tak naprawdę zmieniasz się tylko Ty.

Mimo wszystko jest inaczej. Ale jest lepiej. Teraz wie dużo osób, nie ukrywasz tego i mimo, że większość osób uważa, że rzeczy, które robisz są niesamowite; ciągle są osoby, które uważają to za coś dziwnego, że powinieneś być inny... Czasem się z Ciebie podśmiewują, może nawet często, ale nie wiesz tego, ponieważ robią to z Twoimi plecami? Jednak teraz jesteś pewien. To co robisz NIE JEST złe, to, że wyszedłeś za schemat nie oznacza, że jesteś złą osobą, nie oznacza, że powinieneś być inny. Wiesz teraz, że tak naprawdę jesteś wyjątkowy, ale zawsze będą ludzie, którzy nie będą postrzegać tego w ten sposób... I musisz się z tym pogodzić. Pamiętaj, jeżeli wyszedłeś poza schemat - nie wstydź się, bądź sobą.

Otworzyłeś się. Mimo to ciągle spotykają cię przykrości, pamiętasz jednak, że ludzie się nie zmienili, więc nie wszyscy przyjmą Cię z otwartymi rękami, większość ciągle żyje schematami. Ale wiesz, że są ludzie w Twoim życiu, którzy będą Cię zawsze wspierać i jesteś im wielce wdzięczny, nawet jeśli im tego nie mówisz. Drogi czytelniku, życzę ci wielu takich osób w Twoim życiu.

Byłem chłopcem, który wyszedł poza schemat, a to była historia tego co działo się w mojej głowie na przestrzeni lat, od zerówki do teraz - trzeciej gimnazjum. Co zrobiłem inaczej? Wybrałem lalki zamiast samochodzików. Teraz je kolekcjonuje, przerabiam, staram się z każdej zrobić moje własne małe dzieło sztuki. Jednak ciągle są ludzie, którzy powiedzą, że bawię się lalkami, bez żadnego szacunku do tego ile pracy i pasji w to wkładam. Mimo to, nie mam im tego za złe, mogą nie rozumieć pewnych rzeczy, dla tego właśnie napisałem ten post, który wierzę, że jest bardzo uniwersalny i w ten czy inny sposób odzwierciedla uczucia wielu ludzi. Pokazuje on jak takie krótkie zdanie może zranić niektóre osoby, które walczyły ze swoim własnym hobby przez wiele lat. Oprócz lalek, częściej przebywam w towarzystwie dziewczyn, ciągle uwielbiam animacje, bajki Disney'a itp. uważam, że przekazują treści, które mogłyby dać dużo do zrozumienia nie jednej dorosłej osobie. A jednak nadal są ludzie, którzy mi mówią "Czy ty serio oglądasz te bajki dla małych dzieci?". Urodziłem się taki i nie mam na to wpływu. Co więcej zostałem obdarowany artystyczną duszą, więc jestem też bardziej wrażliwy itd. I bardzo cieszę się z tego powodu.

Kiedyś chciałem być jak reszta, a teraz cieszę się, że nie jestem jak inni. Jestem sobą i jestem z tego powodu dumny, mimo że ciągle bywa trudno ;)

Dziękuję Wam wszystkim za Wasze wsparcie, byliście i ciągle jesteście dla mnie wielką podporą, nie wiem jakby wyglądało teraz moje życie, gdybym nie założył wtedy bloga, gdyby nie było Was.

 Mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy wytrwali do końca, mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam jak raz na dłuży czas napiszę post tego typu - od serca.

Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję
Matthew

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Wróciłem! + Liebster Blog Award

Hej!
W sobotę wieczorem wróciłem z obozu, trochę dziwnie wrócić do cywilizacji po dwóch tygodniach praktycznie bez niczego co związane jest z elektrycznością. Sam obóz był chyba najfajniejszy z tych na których byłem (ten obóz jest organizowany co roku przez moich znajomych jest to obóz non-profit dla dzieci z rodzicami, odbywa się w lesie gdzie pierwszego tygodnia jest kwaterka i budujemy obóz np. kuchnie, jadalnie, latrynę rozstawiamy namioty itd. a w drugim tygodniu no cóż, żyjemy tam :D) W tym roku już kolejny raz obóz odbył się nad Czarną Hańczą i było naprawdę super :) Poznałem kilka świetnych osób i... No i nie wiem co jeszcze mogę Wam opowiedzieć. Nie mam dla Was żadnych zdjęć jednak zostałem nominowany do "Liebster Blog Award" przez swiatzanki.blogspot.com

Ogólnie to nie znam się na tego typu "wyzwaniach" na blogach i żadnego też chyba nigdy nie robiłem. No ale okejka dostałem następujące pytania:

1. Ulubiona książka?
Nie czytam za dużo, jednak to nie znaczy, że nie lubię czytać. Nie lubię jak jestem zmuszany do czytania (lektury), muszę sobie sam wybrać książkę lub ktoś musi mi ją polecić (jednak nie każda mnie wtedy zainteresuje) Tak więc pomijając lektury wszystkie książki które czytałem bardzo lubię. Ale ulubiona? Hm... Na tą chwilę jest nią chyba ostatnia przeczytana prze ze mnie książka tzn "Star Wars: Nowy Świt" która jest wprowadzeniem do serialu "Star Wars: Rebels". Osobiście nie wiedziałem o jej istnieniu, a jak się dowiedziałem to od razu ją zamówiłem (jako wierny fan seriali ze Star Warsów). Teraz nie mogę się doczekać nowej książki, która wychodzi chyba w październiku w Ameryce, niestety nie wiem kiedy wyjdzie w Polsce, a powieść dotyczy Ahsoki, czyli mojej ulubionej postaci forever. Ma ona opowiadać o tym co działo się z Ahsoką po odejściu z zakonu Jedi. Jednak patrząc na to ile czasu tłumaczony był Nowy Świt możliwe, że poczekam sobie jeszcze kilka lat T-T



2. Jaki zespół, lub też piosenkarza czy piosenkarkę lubisz najbardziej?
Meghan Trainor, Adelle, Twenty One Pilots.

3. Lato czy zima?
Lato!

4. Jak bardzo i czy w ogóle lubisz blogować?
No jasne, że lubię! Gdybym nie lubił to dlaczego bym to robił? Blog jest dla mnie miejscem gdzie mogę podzielić się swoimi zainteresowaniami z innymi i nie muszę udawać kogoś kim nie jestem :)

5. Dlaczego założyłeś/założyłaś bloga?
A no właśnie odpowiedziałem na to powyżej, żeby móc dzielić się swoimi zainteresowaniami z innymi, nie wstydzić się tego co lubię, tutaj jestem sobą :3

6. Kino czy teatr?
K I N O

7. Wolisz długie czy krótkie posty?
To zależy, nie umiem tego określić jednoznacznie, czasem lubię czytać długie a czasem mi się nie chce, najlepsze są takie "umiarkowane" :D

8. Wolisz posty z dużą ilością zdjęć czy bez nich? 
Wolę posty ze zdjęciami niż bez, dlatego często staram się je wplatać jeżeli nie mam żadnych sesji. (patrz wyżej :D)

9. Ulubiony kolor?
Turkusowy, Limonkowy.

10. Czemu piszesz akurat na taki temat, na jaki piszesz?
Bo tego dotyczą moje zainteresowania, jeżeli ktoś lubi psy to raczej nie pisze o zającach.

11. Twoim zdaniem szklanka jest do połowy pełna czy pusta?
Zazwyczaj jestem optymistą, ale każdego czasem dotykają przykre sytuację.

To były wszystkie pytania osobiście nie czytam tak wielu blogów żeby móc nominować aż 10 i nie chce mi się wymyślać pytań więc wybaczcie ale nikogo nie nominuję tym razem :v Wybaczcie moje lenistwo, ale tak ten tego. 

A więc to by było wszystko, pozdrawiam i do napisania!

niedziela, 31 lipca 2016

Mój OC w Monster High

Cześć!
Niektórzy z Was pewnie już wiedzą, że zostałem redaktorem na blogu "My Monster High", więc musiałem stworzyć wizualizację swojego OC. Monsterkowy ja często biegał mi po głowie jednak nigdy nie zabrałem się za prawdziwe wykreowanie go. Na początku zrobiłem jego głowę w Basicu, a później specjalnie na potrzeby MMH zrobiłem go w serii Shrek Wracked. Tak mi się to spodobało, że zrobiłem go jeszcze w wersji Electrified (a to było naprawdę super :D) i na sam koniec w Basicu.

Tak więc poznajcie Matthewa Milestone'a!


 Zawsze zaczynam od głowy, twarz robiłem na podstawie swojej - wklejałem swoje zdjęcie do Gimpa i po liniach idąc tworzyłem nową twarz o tych samych kształtach :D Muszę przyznać że kreowanie mojego OC było świetną zabawą, ale dopóki nie miałem ciała przerażało mnie robienie ubrań, więc skorzystałem z ciała Jacksona :D Przerobiłem je i wszystko stało się łatwe. Fryzura na razie nie bardzo trzyma się mojej, ale są to włosy które chcę mieć w przyszłości, w sumie to już jestem w trakcie zapuszczania górnej części i jeżeli pójdzie dobrze to za kilka miesięcy już takie będę miał :) Co do farbowania to to chyba muszę poczekać jeszcze do liceum :P Ale taki kolorek naprawdę mi się marzy *-* Co do ubrań to robiłem je na bieżąco bez żadnego projektu w stylu "a tutaj mogę zrobić to, a tam fajnie by było z tym" :D


 Wersja Shriek Wracked była pierwszą którą zrobiłem całkowicie. Całość to ta sama głowa i sylwetka tylko poprzerabiane. Tutaj również wszystko robiłem na bieżąco, w sumie tak jak w każdej wersji :D Ogólnie jestem z niego bardzo zadowolony i to po zrobieniu tej wersji nabrałem chęci na zrobienie reszty :)


I na koniec Electrified, tutaj pojechałem na całość :D Ale również jestem bardzo zadowolony, uwielbiam kolory których użyłem, a najbardziej podobają mi się włosy i oko... Ogólnie głowa :P

Jeżeli chodzi o osobowość itd. To jeszcze nic nie zaplanowałem, na razie pokazuję Wam tylko obrazki :D A Wy co myślicie? Która wersja podoba Wam się najbardziej?
O i mam jeszcze informację. W przyszłym tygodniu nie będzie postu, ponieważ wyjeżdżam na dwa tygodnie :) Jeżeli chodzi o samego bloga to nie martwcie się, że teraz go zaniedbam przez MMH, nie nic się nie zmienia, wszystko będzie po staremu.

To wszystko na dzisiaj, do napisania!

wtorek, 26 lipca 2016

Nowe lalki część 2

Witajcie!
Mam nadzieję, że nie straciliście nadziei na post w tym tygodniu, było jednodniowe obsunięcie, ponieważ musiałem dokończyć jedną rzecz, a teraz mogę napisać post :)

Nie wiem ile osób zdążyło zobaczyć "tajemniczy post o sprzedaży lalek MH" który pojawił się i zniknął, ale dzisiejszy będzie o tych samych lalkach. Otóż w zeszłym tygodniu mojemu tacie udało się wylicytować aukcję na Allegro z 10 lalkami, osobiście bardzo chciałem je odnowić i sprzedać, a trzy z nich sobie zostawić. Paczka przybyła bardzo szybko bo drugiego dnia od wysłania, a ja od razu wziąłem się za odnawiania lalek. W większości chodziło tylko o naprawę fryzury a w niektórych tak naprawdę nie trzeba było robić nic :P

Siódemka z nich poszła pod wrzątek i odnowienie fryzur, zrobiłem zdjęcie, bo śmiesznie wyglądały kiedy wszystkie tak stały na blacie z mokrymi głowami :D


Siedem lalek dostało też zdjęcia przed brudną robotą, ponieważ chciałem pokazać Wam ich przemianę :)

Oto jest więc Ghoulia! Włosy potraktowane wrzątkiem, umyta twarz i odnowione uczesanie.
Sprzedana ;)


Ta panna gościła już kiedyś w mojej kolekcji, uwielbiam ją i czuję do niej duże przywiązanie, ponieważ było to dobre kilka lat temu, kiedy to MH dopiero wchodziło do Polski. Później wszystkie lalki sprzedałem, a jedyne co mi po nich zostało to plakat z jednej z gazet MH :/ Draculaura również miała włosy w strasznym stanie i coś rozmazanego na twarzy, a więc odnowiłem jej włosy, umyłem twarz i wygląda teraz tak.


Tej Clawdeen Wolf nigdy nie miałem okazji widzieć wcześniej na żywo jednak zawsze uważałem ją za najładniejszą lalkę jej postaci, jak możecie zobaczyć włosy przeszły proces ogarnięcia i prezentuje się następująco. Clawdeen jak i reszta pozostałych dziewczyn zostanie wystawiona na Allegro w trzecim miesiącu sierpnia ponieważ wyjeżdżam za tydzień na obóz :) Jednak jeżeli któraś już Wam wpadnie w oko to piszcie, przed obozem zdążę jeszcze wysłać ;)


Nie sądziłem że któraś Lagoona z przed rebootu mi się aż tak spodoba, muszę przyznać, że jest przepiękna <3 Zaczynając od idealnej twarzyczki do ubioru, jest fantastyczna :3 I tutaj włosy przeszły poważny zabieg :D


Frankie Stein to kolejna lalka którą już kiedyś miałem w posiadaniu, nie była w złym stanie, bo nawet włosy nie wyglądały jakoś strasznie. Ale i tak potraktowałem je wrzątkiem :)
Sprzedana :)


Clawdeen była chyba w najgorszym stanie jej włosy były straszne i miała coś na policzku, niestety nie miała wszystkich oryginalnych ubrań, a ten zestawik postanowiłem sobie zostawić :P Na szczęście ani włosy, ani plama na twarzy nie była problemem, wszystko się udało i tak się teraz prezentuje:
Sprzedana :)







 Ostatnią lalką która idzie na sprzedaż jest Abbey, ona jest jedną z trzech lalek w której nic nie zmieniałem, jest śliczna taka jaka jest :)


 A teraz czas na lalki, które postanowiłem sobie zostawić, pierwszą jest Robecca Steam, która przeszła najwięcej zmian. Włosy nie były w złym stanie, ale wyprostowałem jej włosy a później zrobię jej jeszcze loki. Największą przeróbką są pomalowane prze ze mnie dodatki i skóra. Skóra była w sumie pomysłem mojego taty bo uznał, że skoro jest zrobiona z jakiegoś metalu, to powinna się błyszczeć :D


Tak się teraz prezentuje:






Drugą panią jest Venus, nic w niej na razie nie zmieniałem, ale mam w planach pomalowanie butów. Co ciekawe nigdy mi się specjalnie Venus nie podobała, ale teraz jest dla mnie wspaniała <3



Ostatnia osóbka to Clawd, on wraz z tamtą Draculaurą został prze ze mnie kupiony w tamtych czasach, teraz do mnie wrócił. Mam zamiar zmienić mu ciałko na Everkowe, ponieważ Clawd zawsze był większy i barczysty, a teraz do nowych ciałek panów z Mh będzie to fajnie wyglądało jak niektórzy będą chudzi, niektórzy przypakowani tak jak nowy Deuce a niektórzy bardzo przypakowani jak Everkowi :D 



I ostatnia rzecz to ubranko, które zostawiłem dla swojej Clawdeen, osobiście strasznie mi się podoba i tak się prezentuje:


Co sądzicie o tych wszystkich przeróbkach itd.? Pamiętajcie, że wszystkie lalki oprócz tych które sobie zostawiam są na sprzedaż ;) To chyba wszystko... Widzimy się w następnym poście, pozdrawiam i do napisania!