poniedziałek, 10 marca 2014

Lalka Kristoff z Disney Store z filmu "Kraina lodu"

Cześć, nie pisałem jakiś czas ponieważ miałem problemy z internetem :/ Ale już jest wszystko dobrze ;) Dzisiaj opiszę lalkę Kristoffa z filmu "Kraina lodu". Zapraszam do czytania :)
Kristoffa kupiłem już dawno, ale była bardzo przydka pogoda i nie mogłem zrobić mu zdjęć :/ Ale już wszystko mam (nawet mam zdjęcia w zapasie :D). Kristoff kosztował mnie trochę więcej niż reszta, bo kupiłem go później niż Annę i Hansa i u innego sprzedawcy, kosztował około 150 zł :)
                                                                        

Pudełko wygląda tak jak pudełko Hansa, różni się tylko zdjęciem postaci i napisem z przodu :) Z tyłu pudełka oczywiście znajduje się obrazek Anny i Elsy...                                                                                                                                                        



Twarz, profil, ubranie strasznie mi się podoba :) Jest baaardzo podobny do Kristoffa z bajki, Kristoff tak jak Hans ma fajne kolory twarzy (na zdjęciu tak tego nie widać). Według mnie ma lepsze oczy niż Hans (bardziej okrągłe). Ma bardzo fajne włosy, ale wydaje mi się, że ma bardzo płaską głową od góry i od tyłu :/ Ale w czapce ego nie widać ;)
 
Tutaj widzimy elementy jego garderoby, czapkę rękawiczki, buty, sweter połączony z kamizelką i dresowe spodnie :) Kamizelka jest zakończona futerkiem które w dotyku jest jak królicze :)














Rękawiczki... to jedna z najlepiej zrobionych części ubrań :) Są zrobione ze sztucznej skóry (chyba :D), a z drugiej strony są podszyte polarem :) Rękawiczki są zakończone białym futerkiem i sznurkiem którym się je wiąże :)                                          
Buty to też jedna z najlepiej zrobionych rzeczy, są pomalowane tak, że wyglądają jakby były poobcierane, bardzo fajnie to wygląda :) Z tyłu jest długie rozcięcie, żeby łatwo było je włożyć ;)



Jak wspominałem sweter jest połączony z kamizelką jakoś tak w połowie kamizelki :)



I jeszcze jak wygląda bez ubrań, ma granatowe majtki i żadnych przebarwień (Jej! :D) Ale tak samo jak Hans, bez ubrań wygląda... inaczej. Nie ma tak szerokich ramion i nie jest taki "przypakowany" jak wygląda w ubraniu :)











Jestem bardzo zadowolony z zakupu, jest to jedna z najlepiej wykonanych lalek i jest wart swojej ceny ;) Następną lalką jaką opiszę będzie Roszpunka z Disney Animators Collection, albo Elsa ;)

środa, 5 marca 2014

Mój FanFick: Frozen 2 - Rozdział VI

Zapraszam na kolejny rozdział mojego FanFicku, mam nadzieję, że będzie się wam podobał :)
***

Rozdział VI

- Anno.... Wyjdziesz za mnie? - zapytał Kristoff, ale księżniczka wciąż patrzyła się na niego swoimi pięknymi niebieskimi oczami... - A... Anno?
- Kristoff... Ja.... Ja nie wiem co powiedzieć...
- Może.... Tak? - uśmiechnął się do ukochanej.
- Tak... Tak! Tak! Tak! - z oczu Anny wydobyły się łzy... Łzy szczęścia. Kristoff włożył pierścionek na palec księżniczki, a ona od razu się na niego rzuciła, i wtuliła się w niego jak w poduszkę - Kocham cię... - szepnęła
- Ja ciebie też... - Kristoff położył dłoń na włosach Anny i przytulił ją do siebie mocniej. 
Słońce zaszło, na niebie ukazało się bezchmurne gwieździste niebo i piękny biały księżyc - wszystko było okryte srebrzystym światłem...           Para leżała na trawie wpatrując się w migające światełka, a dookoła nich zamykały się płatki kwiatków...
- Kristoff, tu jest pięknie... Ta noc nie może być już chyba piękniejsza...
- Chyba nie... - powiedział ziewając, a zaraz po nim ziewnęła Anna...
- Dobranoc Kristoff... - księżniczka oparła głowę o jego ramię i zamknęła oczy.
- Dobranoc...
***
- Wszystko jest gotowe! Można odpływać! - krzyknął jeden ze strażników...
- Dziękuje, bardzo Wasza miłość - powiedział i skłonił się Szwędąkaunt, a jego tupecik znowu się odchylił...
- Nie ma za co, życzę miłej podróży... - odpowiedziała trochę zażenowana Elsa, ile razy dziennie musi oglądać jego łysą głowę?!
Arcyksiążę wszedł na statek i udał się do kajuty, a łódź zaczęła powoli odpływać...
Królowa wróciła na zamek do swojego pokoju. Usiadła na kanapie i wbiła wzrok w wielki obraz z rodzicami, do jej oczu zaczęły napływać łzy...
- Dlaczego mnie zostawiliście? Dlaczego? Tyle chciałabym wam powiedzieć... - powiedziała i wyczarowała sobie mały lodowy grzebień. Rozpuściła swoje platynowe włosy i zaczęła rozczesywać je grzebykiem... 
Odłożyła grzebień na oparcie kanapy po czym zamienił się w płatki śniegu i lekko opadł na ziemię,  a Elsa położyła się na łóżku i zasnęła... 
***
- Dlatego chciałeś przejąć władzę nad Arendelle? Ponieważ nie zwracałem na ciebie uwagi?
- Tobie to łatwo powiedzieć! Ale ty nie wiesz co w tedy czułem!
- Tak... Masz rację nie wiem, ale wiem, że nie tylko dlatego chciałeś przejąć Arendelle... Chciałeś zostać królem, ponieważ nie miałeś widoku na tron? Prawda? Bracia zawsze mówili, że jesteś chciwy...
- Ale?!
- Nie mów nic! Na razie umyj się i przebież, jeszcze dzisiaj będziesz spał w zamku nie wiem co będzie jutro... I lepiej wytłumacz się matce!
- Tak... 
- Wstawaj, muszę ci rozpiąć te kajdany... - król wziął klucz (który wcześniej dostał od Ekscelencji) i rozpiął kajdanki - Hans przetarł ręce, na jego nadgarstkach pojawiły się bolesne odciski, więc poczuł dużą ulgę gdy został uwolniony. - A teraz idź do matki... - książę wyszedł, a król usiadł na tronie i pogrążył się w rozmyślaniach... - Co będzie z moim synem.... Może rzeczywiście źle go traktowałem... Ale co dalej zadecyduje sąd...
***
I jak? :)

poniedziałek, 3 marca 2014

Moja mała Roszpunka :)

Dzisiaj tak mnie jakoś naszło, żeby zrobić kilka zdjęć jednej z moich lalek :) Poznajecie te długie blond włosy? :)





 No i się pokazała :) Roszpunka jest jedną z moich ulubionych lalek, i jest jedyną moją lalką dzieckiem - nie wiem jak to powiedzieć :D



Mój FanFick: Frozen 2 - Rozdział V

I jest kolejny rozdział :) Zapraszam do czytania ;)
***

Rozdział V

Kristoff i Anna siedzieli na wzgórzu wpatrując się w zachód słońca - górę pokrywała soczysta zielona trawa z kilkoma stokrotkami na krzyż. Za parą, stała płytka jaskinia, której wejście zakrywał bluszcz. Gdzie nie gdzie rosły zielone drzewa, przez które przedzierały się promyki zachodzącego słońca. Od wschodu wiał ciepły i przyjemny wiaterek, który rozwiewał niesforne kosmyki włosów Anny - Wszystko było idealne, dokładnie tak jak zaplanował Kristoff. 
Chłopak spojrzał do kieszeni, zastanawiał się czy dać go teraz, czy może oświadczyć się później. Wpatrywał się w błękitny lekko świecący diament, widniejący na srebrnym pierścieniu. - Czy znajdę inną odpowiednią chwilę? - myślał, gdyby nie to, że wymarzył sobie inne miejsce na oświadczyny zrobiłby to od razu. Jednak nie wiedział czy to miejsce jest prawdziwe, czy tylko wymyślone przez ludzi... Przełknął ślinę - Zrobię to teraz. - pomyślał - Jest idealnie. - już miał się oświadczyć ukochanej kiedy Anna odwróciła się i pokazała na niebo - Patrz jakie piękne kolory... - powiedziała, a Kristoff zrezygnował z oświadczyn, ale "na razie" - Spróbuję potem... - pomyślał.
- Kristoff? - Anna odwróciła się do ukochanego
- Tak? - powiedział wyrwany ze swoich namysłów
- Mówię, że jest naprawdę piękne niebo...
- A, tak jasne... Tak, masz rację, rzeczywiście jest piękne...  - uśmiechnął się lekko zmieszany Kristoff
- Coś się stało? - Anna zmierzyła go badawczym wzrokiem - Zachowujesz się jakoś dziwnie.... Cały wieczór jesteś nieobecny...
- Ja?
- No... A kto? No jasne, że ty. -powiedziała, ale zgubiła swój tok myślenia - Z resztą... już nie ważne.... - westchnęła i dalej wpatrywała się w zachód słońca.
- Dalej, zrób to teraz! - myślał Kristoff - A, co jeżeli się nie zgodzi... Nie, nie, zgodzi się na pewno się zgodzi!
Kristoff klęknął przed Anną i wyciągnął pierścionek - Anno... - księżniczka odwróciła się w jego stronę i zastygnęła w bez ruchu...
***
- Czemu? Powiesz mi wreszcie? Czy będziemy tak czekać, na zbawienie?! - zdenerwował się król
- Ja... - zająknął się Hans - Ja też chciałem coś osiągnąć...
- Zabijając Królową i księżniczkę Arendelle?! - zdziwił się ojciec Hansa
- Nie... Zostając królem, osiągając władzę... Być KIMŚ w TWOICH oczach! - książę pierwszy raz odkąd klęknął przed królem, podniósł głowę i spojrzał mu prosto w oczy - jego twarz była wymęczona i można było bardzo łatwo odczytać z jego oczu ból i przygnębienie. Teraz pociągnął nosem i poczół jak strasznie boli go nos po tym jak dostał od Anny, dopiero teraz zauważył że po twarzy cieknie mu krew...
Król na pierwszy widok jego twarzy wzdrygnął się, ale po chwili się opanował i mówił dalej - Mówisz, że chciałeś być KIMŚ  w MOICH oczach? Chyba trochę nie rozumiem... Przecież jesteś moim synem...
- Twoim TRZYNASTYM synem, jestem najmłodszy! Każdy brat przez całe moje dzieciństwo mi dokuczał, lub mnie bił! Nie potrafisz sobie tego wyobrazić bo TY jesteś królem, a w dodatku byłeś jedynakiem! Rodzice zawsze najbardziej troszczyli się o ciebie... O mnie troszczyła się tylko matka... - z oczu Hansa wypłynęły łzy - A teraz ją zawiodłem.. - pomyślał
- Mówisz że niby się o ciebie nie troszczyłem?
- A troszczyłeś? Zawsze byłeś zapatrzony w najstarszego i pozostałych synów! Mnie odrzucałeś na bok, nie odezwałeś się do mnie od szóstego roku życia! A za nim przestałeś się do mnie odzywać nigdy nie powiedziałeś mi NIC miłego! - Hans rozpłakał się na dobre.
Bracia Hansa którzy stali za drzwiami już dawno przestali się śmiać, patrzyli tylko na siebie ze wstydem i zaczęli się rozchodzić, prawie każdy z nich pomyślał sobie - Nie wiedziałem, że Hans miał tak trudno...

niedziela, 2 marca 2014

Niedzielny wpisik :D

Właśnie dzisiaj dostałem Kristoffa z Disney store, trochę się męczyłem z wyjęciem go z pudełka, ale się udało i stoi już u mnie na stoliku :) Jak będzie ładna pogoda porobię zdjęcia i go opiszę ;)


Jakoś tak wyszło, że wygląda jakby Hans był wyższy od Kristoffa, ale są tacy sami ;) Ale Anna jest za to niższa, a tego na tym zdjęciu też nie bardzo widać XD