poniedziałek, 15 grudnia 2014

Mój udział w konkursie "5th day with my OC"

Witajcie!
O ludu, zapomniałem kompletnie o tym poście (że mam go jeszcze napisać) i dopiero teraz się skapnąłem xD W takim razie nie będę, przedłużał (jak zwykle :D). W piątej i ostatniej części konkursu, trzeba było narysować naszą postać w stroju na dzień koronacji i napisac dlaczego to własnie ona powinna zostać królową baśni :)

Oto Amy Shell w stroju na Dzień Koronacji:


Oraz krótki tekst, dlaczego powinna zostać królową baśni:

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Co zmieniłabym, gdybym została królową baśni?

Po pierwsze, chciałabym zachęcić wszystkich do bycia sobą i wyrażania swojej opinii. Nie mówcie, że jesteście inni! Każdy z nas jest wyjątkowy, nie inny. Jeszcze na początku mojej nauki w Ever After High byłam trochę nieśmiałą dziewczyną i czułam się przymuszana do przyjęcia swojego przeznaczenia, mimo, że kończy się nie najlepiej. Jednak po wystąpieniu Raven na ceremonii koronacji zrozumiałam, że każdy z nas musi być sobą i mieć swoje zdanie. Dlatego będę was zachęcała do bycia sobą we wszystkich sytuacjach. Każdy z was będzie mógł też wyrażać opinię na dany temat. Jeżeli coś wam się nie spodoba postaram się to zmienić! Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby bajkowe liceum było jeszcze bardziej bajeczne! Więc jeżeli pragniecie, aby ta szkoła była idealna dla każdego i żeby każdy się w niej dobrze czuł, głosujcie na mnie!

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Co myślicie? :) Ten konkurs był dla mnie świetną zabawą, a teraz niestety muszę lecieć do książek... Jutro mam dwa testy jednego dnia! (wyjątkowo, bo tak nie powinno być...)

wtorek, 9 grudnia 2014

Budowa wieży part 10

Cześć!
Właściwie już w niedzielę tydzień temu skończyłem całe malowanie wieży od zewnątrz ale dopiero dzisiaj wstawiam kilka zdjęć w sumie nie wiem czemu >.> W każdym razie pomalowałem w końcu tą "boczną część" (nie wiem jak ją nazywać więc będzie ona jak zwykle boczną częścią...).

Najpierw pomalowałem ją tak:


A następnego dnia wyciąłem i dokleiłem "drewniane" fragmenty, bo wyglądało jakoś dziwnie...




I ostatecznie wyszło tak:


Sorry za ciemne zdjęcie, ale po powrocie ze szkoły robi się już ciemno >.< I Wiem, że strasznie krótko, ale dużo ostatnio z wieżą nie zrobiłem, a musiałem w końcu to wstawić... Wiem, że może jakoś bardzo tego nie widać ale pomalowałem też wystające dachówki od spodu i przemalowałem na ciemniejszy brąz te deseczki od spodu... Tak wiem, takie nic, a jednak dzięki temu wieża została całkowicie pomalowana od spodu :P 

A już niedługo (w tym tygodniu) powinna do mnie przyjść trawa modelarska którą zamówiłem w tą niedzielę, która posłuży mi jako mech do oklejenia słupa... Próbowałem wcześniej z prawdziwym mchem, ale nie był to najlepszy pomysł >.< 
Tak będzie ma wyglądać ta trawa modelarska:



A jak będzie wyglądała naprawdę przekonam się już niedługo xP 
Co myślicie o takim pomalowaniu? :)

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Mój udział w konkursie "4th day with my OC"

Dobra, czas na przedstawienie mojego kolejnego opowiadania (które według mnie jest trochę ciekawsze od poprzedniego) czyli "Opowiadanie o dniu Ceremonii Dziedzictwa". Napisałem je oczywiście na potrzeby konkursu ;)

Na początku może być nudnawo, ale potem się rozkręca xD Dobra nie przedłużam :P Zapraszam do przeczytania. :)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Usłyszałam śpiew ptaków. Nadszedł kolejny dzień w bajkowym liceum Efer After High. Kolejny, jednak nie taki sam jak wszystkie, ponieważ to właśnie dzisiaj miała odbyć się ceremonia Dziedzictwa, to dzisiaj miałam podpisać się pod swoim przeznaczeniem, pod swoją… śmiercią… 
Przez duże okna w komnacie wpadały promienie słońca. Wszystko wydawało się mieć złocistą barwę. Przetarłam oczy, przeciągnęłam się i wstałam. Jak zwykle na początek przygotowałam się do nowego dnia, włożyłam na siebie turkusową sukienkę, a włosy upięłam w kucyk. Kiedy wyszłam z toalety, Acless jeszcze spała. 
Poszłam przejść się po korytarzu i porozmawiać z ludźmi. Jako, że dzisiaj nie było lekcji, a ceremonia Dziedzictwa była dopiero wieczorem, miałam dużo czasu dla siebie.
Na szkolnym korytarzu zobaczyłam Apple i Blondie – właśnie prowadziły jakąś poważną rozmowę, kiedy nagle Apple krzyknęła – Raven! – I pobiegła wzdłuż korytarza.
- Cześć Blondie – powiedziałam podchodząc do dziewczyny o złotych lokach – Co się stało Apple?
- Hej, z tego co mi się wydaje chce przekonać Reven do podpisania Wielkiej Księgi Legend… - odpowiedziała zamyślona.
- Aha… Idę do wioski Końca Książki, idziesz ze mną? – zapytałam.
- Właśnie miałam się tam wybrać. Dyrektor Grimm poprosił mnie, żebym odebrała ciasto z baśniowej piekarni, potem idę do Szklanego pantofelka, kupić buty na Ceremonię. Znowu zostawiłam wszystko na ostatnią chwilę!
- Ok, będę ci towarzyszyć – powiedziałam i uśmiechnęłam się ciepło.
Kiedy już odstawiłyśmy tort do dyrektora, poszłyśmy do Szklanego Pantofelka. Tam (czego można było się spodziewać) spotkałyśmy Ashlynn, która pomogła dobrać nam buty. Razem z nią wybrałyśmy się do Czarkafejki coś przekąsić. 
Po tym wszystkim ponownie wróciłyśmy do Internatu, który już był  przystrojony wieloma ozdobami. Ponieważ zrobiło się już późno skierowałyśmy się do swoich pokoi, by przygotować się do ceremonii. W moim pokoju była Acless, Cerise i Cedar. Razem przygotowywałyśmy się do tego wielkiego wydarzenia.
- Cześć, co tam u was? – zapytałam.
- Hej, od rana cię nie widziałam, gdzie byłaś? – zapytała Acless.
- Byłam w Wiosce Końca Książki, W Baśniowej Piekarni, Szklanym Pantofelku i w Czarkafejce… -odpowiedziałam i dołączyłam się do przygotowań. W końcu zaczęło zachodzić słońce, a to oznaczało, że czas kierować się na tył szkoły. Wszystkie byłyśmy ubrane w suknie z długimi pelerynami, moja jak zwykle była w odcieniach turkusu, tym razem z dodatkiem różu. 
Zaczęło się. Uczniowie podzielili się na dwie grupy. Royalsi usiedli po jednej stronie, a Rebelsi po drugiej… Ja usiadłam z Rebelsami.
Kiedy wszyscy się zebrali dyrektor Grimm rozpoczął ceremonię. Powitał wszystkich i przybliżył historię tego ważnego wydarzenia, żeby wszyscy wiedzieli, po co się tu zebrali.
Zaprosił pierwszą osobę, którą była Ashlynn. Dziewczyna weszła po schodach i stanęła przed mównicą. We wszystkich wywieszonych wyżej lustrach pokazała się jej twarz. Zaczęła:
- Ja jestem Ashlynn Ella, córka Kopciuszka i przyrzekam iść za moim przeznaczeniem i zostać następnym Kopciuszkiem. – Kiedy wypowiedziała te słowa pojawił się przed nią klucz, który włożyła do księgi. Księga otworzyła się i pokazała jej historię, którą widziała tylko ona. Ostatecznie pojawiło się przed nią kolejne lustro, w którym zobaczyła siebie w przyszłości. Widać było uśmiech na jej twarzy. Lustro zamieniło się w pióro. Ashlynn wzięła je do ręki i podpisała się pod swoim przeznaczeniem.
Następni wyszli Daring, Dexter, Cedar, Kitty, Maddie i Apple. Kiedy Apple skończyła przemawiać, Dyrektor poprosił Raven.
Było widać strach i smutek na jej twarzy, szła powoli, zapewne walczyła właśnie z tym, jaką ma podjąć decyzję. Kiedy weszła wyżej i stanęła przed mównicą, przełknęła ciężko ślinę. W lustrach pojawiła się jej twarz. Wszystko wydawało się być mroczne. Słońce już prawie całkowicie zaszło, a niebo przyjęło kolor ciemnego fioletu i granatu. Gdzieś w oddali trzasnął groźny piorun. Wszystko wydawało się idealnie pasować do tej sytuacji, ale sama sytuacja chyba nie była w planie… Raven zaczęła:
- Nazywam się Raven Queen, jestem córką Złej Królowej i… chcę… przyjąć… ja… - widać było, że nie da rady tego wypowiedzieć. Z jednej strony stała Apple i dopingowała jej pełna szczęścia – wybór Raven mógł bardzo wpłynąć na jej bajkę. A z drugiej strony stał Dyrektor Grimm, marszcząc brwi ze złości.
Raven westchnęła ciężko, pojawił się przed nią klucz do jej bajki. Dziewczyna włożyła go do Wielkiej Księgi Legend, a ona otworzyła się, przewracając kartki jej historii. Na początku Raven była smutna, jednak w pewnym momencie, na jej twarzy pojawił się strach. Przygnębiona wpatrywała się w Księgę, kiedy nagle pojawiło się przed nią magiczne lustro, w którym miała zobaczyć siebie w przyszłości. 
Kiedy Raven w nie spojrzała, przeraziła się, musiała widzieć coś strasznego, jednak, co widziała, wie tylko ona. Nagle lustro zamieniło się pióro, a  następczyni Złej Królowej już zaczęła po nie sięgać. Z jednej strony Rebelsi kręcili głowami, żeby tego nie robiła, w tym ja. A z drugiej stali Royalsi, którzy patrzyli na nią ze złością. 
Napięcie rosło, Raven już miała złapać pióro i podpisać się pod przeznaczeniem, kiedy… Cofnęła rękę. Jej mina z przerażonej zmieniła się na złą, i pewna siebie, ponownie przemówiła:
- Ja jestem Raven Queen i zamierzam sama kierować swoim losem! Moje szczęśliwe zakończenie… zaczyna się TERAZ! – wykrzyknęła zatrzaskując Wielką Księgę Legend. Wszystkie lustra dookoła niej poroztrzaskiwały się na kawałeczki. 
Royalsi zaczęli buczeć, a Rebelsi wiwatować. Ja również wiwatowałam. Byłam przepełniona szczęściem i ulgą. Nic nie było słychać, ale teraz było widać przerażenie na twarzy Apple. Raven próbowała jej chyba coś wyjaśnić, jednak było za głośno. Dziewczyna w końcu nie wytrzymała i wrzasnęła:
- Och! Zatrzymajcie się wszyscy!!! – Z jej rąk wystrzeliła moc. Miałam wrażenie, że w jakiś dziwny sposób zasnęłam, albo straciłam przytomność, obudziłam się dopiero po jakimś czasie, jednak nie było już ani Raven, ani Apple. Zniknął też dyrektor Grimm, a my ciągle wiwatowaliśmy. Dopiero po chwili wszyscy zauważyli, że robią to bez powodu. 
Tego dnia po ceremonii, zrozumiałam, że tak naprawdę, nie jestem Royalsem tylko Rebelsem i już nigdy nie będę bała się wyrażać przeciwnej opinii na temat przeznaczenia. Sama będę też podejmować decyzję i nie będę już stała z boku.
Po tak zakończonej ceremonii wszyscy wrócili do internatu. A w baśniowym świecie, pierwszy raz od dawna rozpętała się burza. Royalsi i Rebelsi podzielili się jeszcze bardziej. Ja i Acless z wielkim szczęściem kładłyśmy się spać, i jeszcze długo rozmawiałyśmy o wyborze Raven i o tym co to oznacza dla naszych bajek. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Co myślicie? Opowiadanie jest oczywiście w części opisem odcinka Ever After High, a moja postać została "wpleciona" w ta historię :P



niedziela, 7 grudnia 2014

Mikołajki!

Tak, wiem, były wczoraj :P
Niestety, wczoraj wróciłem do domu około dwudziestej i już było zbyt ciemno, żeby zrobić ładne zdjęcia :P Ale wczorajsze Mikołajki były najlepszymi Mikołajkami odkąd pamiętam! ^^

Rano dostałem od rodziców C.A. Cupid z Ever After High, potem pojechałem z moją mamą chrzestną na kinową premierę dnia koronacji w Złotych Tarasach, na którą wygrałem zaproszenia w tym konkursie :3 Niestety nie ogłaszali nic o wynikach, więc nadal trzymają w niepewności! ;-;
Po kinowej premierze chodziliśmy po sklepach i dostałem od cioci Dextera :3 Jeszcze później poszliśmy na pizzę do włoskiej knajpy w złotych tarasach, i na zapalenie choinki w Warszawie :D Jednym słowem wymarzone Mikołajki! (tak wiem, to były dwa słowa >.>)

Czyli moja lalkowa kolekcja powiększyła się o dwie lalki, oprócz tego dostałem paczkę Oreo, Delicji, czekoladowego mikołaja (którego nie ma już wśród żywych) i długopis/rysik do telefonu...

Tak jak mówiłem Mikołaj odszedł bardzo wcześnie...


A to ten długopis, w miejscu gdzie się nim pisze jest zakończony taką gumową kulką, więc kiedy jest schowany tentegesik do pisania, długopis służy jako rysik do telefonu :3 

A Wam jak minęły Mikołajki? :3

piątek, 5 grudnia 2014

Frozen Fever

Witajcie ponownie!
Dzisiaj post, o czymś czego dawno nie było, a co między innymi było inspiracją dla tego bloga, czyli Krainy Lodu.
Wszyscy dobrze wiemy co to za film, i ja już nie mogę się doczekać następnej części (a podobno ma być). I tak się stało, że niedawno patrząc co nowego na facebooku natrafiłem na "Frozen Fever". Niestety, nie będzie to film pełnometrażowy, a raczej coś takiego jak "I żyli długo i zaplątani". "Frozen Fever" Będzie w kinach już 13 marca, przed każdym seansem "Kopciuszka".


Wiem tylko z Filmweb'a, że będzie o urodzinach Anny, gdzie Elsa i Kristoff chcą jej urządzić wspaniałe przyjęcie, jednak Elsa boi się, że jej moce zawiodą i wszystko zepsują... 

Czy coś takiego xD Hm. zacytuję "Fabuła skupi się na urodzinach Anny. Elsa i Kristoff chcą jej wyprawić najlepsze przyjęcie, ale Elsa obawia się, że jej moce mogą narazić to wydarzenie na szwank."

I do tego tego ma być piosenka :3 

Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się doczekać!!! I mam nadzieję, że już niedługo pojawią się jakieś informacje :P Co sądzicie o pomyśle? Też nie możecie się doczekać? :3