poniedziałek, 9 października 2017

Koniec Ever After High i co dalej z Monster High?

Hej!
W końcu zabrałem się za ten post, a uwierzcie trwało to kilka miesięcy!

Myślę, że każdy fan EAH w ciągu ostatniego roku zadał sobie pytanie "Co właściwie dzieje się z Ever After High"? I nikt w sumie nie był pewien, jednak dochodziły do nas przykre znaki, które prowadziły do najgorszego... No bo w końcu nie podpisanie kontraktu z wytwórnią na następny sezon odcinków nie wróży niczego dobrego.
Ale nie tylko brak odcinków był niepokojący, w ciągu tego roku nie wyszła żadna porządna seria lalek, głównie niskobudżetówki albo lalki, które miały udawać porządne serie (nie wyszło)


W ten o to sposób zbliżamy się do końca, tak - do końca Ever After High. No zaraz, ale przecież nie jedna osoba pisała do EAH z zapytaniem co się dzieję z marką, a oni zawsze opowiadali, że mają kolejne fantastyczne produkty, którymi nas zaskoczą! Fantastyczne? Oczywiście, jeżeli lubicie sztywniary w plastikowych ciuszkach...

Dopiero po roku postanowili się ogarnąć i dać satysfakcjonującą nas odpowiedź:


- Czy Ever After High zostało anulowane?
- Tak i przepraszamy. Wygląda na to, że Ever After High leciało od 2013 do 2016 roku.

Tak moi drodzy EAH zostało oficjalnie zakończone... W 2016 roku!  I od tamtego czasu próbowali nam wmówić, że wszystko jest dobrze.
Teoretycznie w powyższym wpisie Mattel odnosi się do "show" co może odnosić się wyłącznie do odcinków, a to prawdopodobnie oznacza, że marka istnieje tylko po to, żeby sprzedawać niskobudżetówki.

Ale Dlaczego w ogóle skończyli tą serię? No cóż, nie jest tajemnicą, że każda nowa linii Mattela jest po to, żeby zarobić pieniądze, a więc skoro coś nie przynosi nam oczekiwanych dochodów to trzeba do wykreślić. Oznacza to więc, że sprzedaż EAH musiała mocno spaść, ale tutaj znowu pojawia się pytanie - dlaczego? Ja żadnym ekspertem nie jestem, ale moja teoria wygląda mniej więcej tak:
Najpierw Mattel wpadł na świetny pomysł z Monster High, na coś zupełnie innego, świeżego i kontrowersyjnego - jednak przyjęło się, było dochodowe i wszyscy byli zadowoleni. Później wymyślili Ever After High, które praktycznie od początku było po części crossoverem z MH. Jako, że mieli kolejną własną linię lalek zaczęli się do niej bardzo przykładać. Najprawdopodobniej księżniczkowaty motyw i skoncentrowanie uwagi na innej serii nie spodobało się "Disney Princess" (linia ta była jednym z głównych źródeł dochodów Mattela). Możliwe, że uznali EAH za konkurencje, albo uznali, że Mattel nie przykłada się do DP tak jak dawniej, więc odebrali firmie prawo do tworzenia kolejnych lalek z ich marki.
Tak więc Mattel postanowił stworzyć kolejną serię, która pomoże przy odzyskaniu strat po księżniczkach, a więc może bądźmy kreatywni i stwórzmy kolejną szkołę! I tak powstały "DC Super Hero Girls".



No dobra, ale jak mamy sobie poradzić przykładając się, aż do trzech własnych linii lalek, trzeba trochę obciąć koszty nie? Tak powoli zaczęli wprowadzać plastikowe legginsy, sztywne kończyny, wmoldowane ubrania, niskobudżetówki i to do wszystkich 3 serii!


Moim zdaniem w ten sposób sami pod sobą dołki kopali, a sprzedaż lalek zaczęła spadać (możliwe że z DC Super Hero Girls najmniej, ponieważ była to najnowsza seria)

Uznali pewnie, że crossover EAH z MH nie przyniesie im oczekiwanego zysku, więc anulowali film wstawiając na kanał Monster High dokładnie rozrysowaną wersję pod tytułem "The Lost Movie" - zgubiony/utracony film.
Na Instagramowym koncie jednego z animatorów Monster High, możemy zobaczyć nawet modele 3D postaci z EAH, co oznacza, że film musiał być na dosyć zaawansowanym poziomie tworzenia, w chwili kiedy go anulowali. Dlatego tym bardziej zastanawia, czy rzeczywiście tego powodem był spadek sprzedaży, a jeżeli nie, to co?

Model Złej Królowej:


Model Apple:

Model Maddie:


W międzyczasie jakiś "geniusz" wymyślił, że widownia Monster High dorosła, a młodsi widzowie nie ogarniają co się dzieje (no i spadała sprzedaż oczywiście). No więc trzeba zacząć wprowadzać nowe dzieci od początku w przygody straszyciółek (w sensie sprawić, żeby więcej osób kupowało lalki). No to co reboot? A niech będzie reboot! Po TYLKO SZEŚCIU latach trwania serii .-.
Uznali, że zmiana twarzy, jaśniejsze kolory i nowa historia pomogą w sprzedaży, bo w końcu rodzice przestaną uważać te lalki za zbyt "straszne". Ale prawda jest taka - jeżeli ktoś wcześniej uważał, że Monster High to dzieło szatana, to nowe kolory i delikatniejsze twarze tego nie zmienią, ponieważ praktycznie jedyna rzecz na jaką tacy ludzie zwracają uwagę to "dziwny" kolor skóry, kły i uszy "nie w tym miejscu".

Osobiście uważam, że reboot nie miał sensu i pewnie większość dzieci się po prostu pogubiło. A co do mnie to moje zdanie też się trochę zmieniło, przede wszystkim nadal podoba mi się nowa animacja, ale fabuła (która jest jeszcze dla mnie w miarę do przyjęcia) nie jest najlepsza i to ta stara zostanie na stałe w moim serduszku. Tak szczerze nie rozumiem dlaczego w ogóle zupełnie zmienili całą historię, nie sądzicie, że o niebo lepszym pomysłem byłoby zrobienie filmu o PRAWDZIWYCH początkach Straszyceum? Filmu o Głowenii Krewnickiej, o tym skąd w ogóle wpadła na taki pomysł, jak do szkoły chodziła Nefera i Clawdia, o tym jak Cleo zaczęła chodzić z Deucem i tak dalej i tak dalej? A po obejrzeniu takiego filmu, dzieci miałyby następne 10 filmów o znanych już nam przygodach straszy ciołek, które musiałyby nadrobić!
Dodatkowo bardzo bym chciał zobaczyć stary budynek Monster High w nowej animacji, ale nie jako ten kolorowy zameczek, tylko tamten wielki budynek z katakumbami, mrocznymi korytarzami i basenem bez dna. Jejku czasem jak sobie o tym myślę to mam ochotę książkę napisać!


Chociaż szczerze nawet to co jest teraz dałoby się jeszcze wyprowadzić na prostą. Znaczy, pomijając te nowe odcinki, bo ogólnie chociaż wygląd jest dla mnie do przeżycia to sposób w jaki przywrócili Rochelle doprowadza mnie do białej gorączki.

I tak z EAH przeszliśmy do MH i o to mi chodziło, ponieważ moja pytanie to do czego ta seria teraz zmierza?
Ale wrócę jeszcze do "Przygód drużyny upiorków", ponieważ jeżeli reboot miał być dla osób, które nie ogarniają MH to skąd mieliby wiedzieć kim są postacie, które teraz wprowadzają? Chodzi mi o to, że każda postać jest wprowadzona na odwal się, byle żeby była, tylko, żeby starzy widzowie mogli z powrotem zobaczyć swoje ukochane postacie. Ale zaraz, to w takim razie do kogo kierujecie ten cały reboot? Bo ja też już się chyba pogubiłem.
A co do rebootu to najbardziej podobało mi się to, że naprawdę czuło się, że to jest świat ludzi w którym mieszają potwory w ukryciu, a nie świat potworów w którym jest jedno miasteczko - Salemowo, w którym mieszkają ludzie... Nie chodzi mi teraz o wytykanie czegokolwiek staremu MH, ponieważ w tamten klimat na spokojnie dało się wczuć i te wszystkie nazwy miast itd. były fajne, ale przy rebootcie to mi się naprawdę podobało i jest to jedyna rzecz, którą bym zmienił w oryginalnej historii.
A tu nagle w nowych odcinkach pojawia się Catty, która jest wielką gwiazdą i wstydzi się wrócić na scenę po tym jak spadła na nią dekoracja na ostatnim występie przed wielką publicznością potworów (nie wnikajcie w idiotyczną historię, skupmy się na tłumie potworów i na jej sławie). A jeszcze chwilę temu było, że potwory wszędzie ukrywają się samotnie i Straszyceum jest jedynym miejscem w którym żyją razem. No chyba że coś mnie ominęło, ale jak dla mnie to jest kolejne wprowadzenie postaci z tandetnym backstory, nie pasującym do nowego świata tylko po to, żeby była dla fanów, którzy tą postać dobrze znają.


Dodatkowo irytuje mnie fakt, że nie wiadomo gdzie są pozostali rodzice, a wszyscy nagle... Mieszkają w Straszyceum? No właśnie, ta sytuacja jest dla mnie trochę nie jasna, ale o rodzicach ani widu ani słychu.

Ach no dobra nieźle się rozpisałem więc zacznę zmierzać do końca.
Ogólnie boję się, że Monster High niedługo podzieli los EAH, czytałem gdzieś nawet, że może się to stać już w 2018 roku. A jako, że nie ma żadnych zapowiedzi nowego filmu napisałem do MH na FB i uzyskałem całkiem satysfakcjonującą odpowiedź.
Mam nadzieję, że to nie była żadna tajemnica i mogę to opublikować
-Hej Matthew! Tak, mamy kolejny film Monster High, który nazywa się "Przygody Drużyny Upiorków: Edycja Świąteczna. Będzie na Nickelodeon w Stanach Zjednoczonych w niedzielę 29 listopada. Mam nadzieję, że to pomoże!

-O mój stworze! Zastanawiałem się czy będzie świąteczny film. Ale będzie jak "Witamy w Monster High" i "Zelektryzowani" w 3D czy jak odcinki "Przygody Drużyny Upiorków" w 2D?

-Nie chcemy powiedzieć za dużo, więc proszę bądź gotowy na kolejne wiadomości!

Więc jak widzicie dowiedziałem się, że będzie świąteczny film Monster High! Jednak jest możliwość, że będzie rysunkowy, co by nie było dobrym znakiem, no bo dlaczego mieliby go robić w ten sposób, skoro to będzie pełnometrażowy film? Kolejna rzecz to to, że będzie na Nickelodeon a nie na DVD oraz to, ze premiera jest za nie całe 2 miesiące, a ja jeszcze nigdy o tym nie słyszałem... Chociaż możliwe że zaczną reklamować wszystko po Halloween, tak jak to zawsze bywa ze świątecznymi rzeczami.

Eh, ale ostatnio uznałem, że MH jest dla mnie na tyle ważne, że wolę już, żeby kontynuowali tak jak jest niż anulowali to wszystko co tworzyli przez 6 lat... (chociaż w sumie to zrobili robiąc reboot).

Przez te wszystkie wydarzenia przestałem kolekcjonować Ever After High i myślałem też o sprzedaniu mojej kolekcji MH (to dlatego obie serie zniknęły z zakładki) jednak postanowiłem, że sprzedam tylko EAH, a na Monster High chcę się skupić bardziej niż kiedykolwiek. Dlatego zaglądajcie w zakładki, a szczególnie w "na sprzedaż" ponieważ pojawi się tam jeszcze kilka lalek.

A jakie jest Wasze zdanie na temat tej całej sytuacji? Podzielacie moją teorię? Może chcielibyście przeczytać historie Monster High w moim wykonaniu?

No to był długi post, brawa dla tych, którzy wytrwali! (i dla mnie że go w końcu napisałem)

Pozdrawiam i do napisania!

Ps. Przywróćcie Głowenię Krewnicką!







sobota, 30 września 2017

Bo marzenia z dzieciństwa należy spełniać! Lagoona Blue i jej hydrostacja

Hej!
Jeszcze nie minął tydzień od ostatniego wpisu, a tu już następny :D

Ogólnie jak niektórzy z Was pamiętają kiedyś też kolekcjonowałem lalki Monster High, miałem wtedy jakieś 11-12 lat, jednak pewnego razu uznałem, że je wszystkie sprzedam. Pamiętam, że zwróciło mi się więcej kasy niż na nie wydałem no i nic dziwnego bo większość z tamtych lalek dzisiaj jest zupełnie niedostępna, a już wtedy zaczynały być rarytasami.

Kilka lat później wróciłem do MH i zacząłem moją kolekcję od początku i wiedziałem jedno - nie może w niej zabraknąć moich marzeń z tamtego okresu. No wiecie, tych lalek o których zawsze marzyliście ale z nieznanych przyczyn nigdy nie zawitały do waszych progów.
Na tej liście w sumie były tylko dwie lalki - pierwsza to moja ukochana z tamtego okresu postać czyli Clawdeen, a jej podstawowa wersja już od dawna stoi u mnie na półce. Druga lalka była trochę bardziej skomplikowana, ponieważ nie chodziło o samą lalkę, ale o cały playset czyli o Lagoonę Blue z jej Hydrostacją!


Ogólnie cała linia lalek "Dead Tired" była bardzo fajnie wykonana, wszystkie te mebelki i lalki, a to wszystko było świetnie reklamowane, jak ja uwielbiam te stare reklamy lalek Monster High, nie wiem czy to tylko ja mam takie momenty że włączam sobie na YouTube sklejkę wszystkich reklam Monster High od 2011 roku i oglądam? :D W każdym razie ta Hydrostacja zawsze była nr. 1 na mojej chciejliście, a jednak nigdy jej nie kupiłem... Nie wiem w sumie czemu może przez cenę? Wtedy nowa kosztowała chyba 250zł czy coś...

Ale zostawmy te dawne czasy! Tydzień temu przeglądałem sobie Allegro i BUM! Praktycznie kompletna, działająca Hydrostacja razem z kompletną Lagooną za 113zł! No cóż, marzenia z dzieciństwa trzeba spełniać, tak więc kupiłem i mam :D


Tak się o to wszystko prezentuje, z tego co wiem, to jedyne czego brakuje to puderniczka w kształcie muszli czy coś takiego... No cóż przeżyję XD


Sama Hydrostacja jest w bardzo dobrym stanie, może wymaga trochę czyszczenia, ale to innym razem :P Tak więc wystarczy wlać wodę i gotowe! 


Ale na razie przejdźmy do samej Lagoony :)


Ogólnie na samej lalce nigdy mi nie zależało, ale dopiero jak ją kupiłem doceniłem jak ładnie to wszystko wygląda, te ubranka włosy i w ogóle :P No i jak świetnie prezentuje się w Hydrostacji! Największym zaskoczeniem były włosy Lagoony - są niesamowicie gęste (aż trudno się je czesze :D) na początku były troche potargane, ale jak je wyczesałem to się okazało, że niesamowicie ładnie się układają, nie potrzeba było nawet wrzątkowania!


Oczywiście do ubranka została dołączona opaska na oczy z wzorem łusek, pasująca do bluzki i spodni. 


Ciągle jestem zachwycony tymi wszystkimi detalami, ach szkoda, że teraz już tak nie robią :/ Spodnie mają specjalne wycięcia na płetwy, które nie zostały zgubione! :D A lalkę można zaprezentować na specjalnym stojaczku w kształcie bąbelków.


A na zakończenie kapcie z mordką małego stworka.


I mini-dodatki, które były w zestawie: Neptuna z opaską na oczy, mydło, butelka wody, pamiętnik z długopisem :)


A  wszystko można ułożyć według uznania na bąbelkowych półeczkach z tyłu hydrostacji.


Czas na nawodnienie! 


W ciemnościach wygląda niesamowicie, naprawdę w ogóle się nie zawiodłem <3



 Ogólnie to cała moja rodzinka jest pod wrażeniem tego zestawu, a najlepsze jest to, że to wygląda jakby woda była w całej hydrostacji.


I o to są marzenia 11-letniego mnie, stojące na mojej półce kilka lat później :)
Ogólnie bardzie się cieszę, że kupiłem ten playset jednak niestety na drugi dzień pojawiły się pewne problemy... Po pierwsze w nocy hydrostacja zaczęła przeciekać, rano wyszperałem, że nic się na szczęście nie zepsuło tylko przeciekało przez uszczelkę na bębenku robiącym bąbelki, chyba udało mi się to naprawić ale to niestety nie wszystko, jak się włącza bąbelki, włączają się często tylko światła, a bąbelki lecą dopiero po jakimś czasie, albo w ogóle nie lecą :/ Nie wiem o co chodzi bo zmiana baterii nie dużo zmienia, a wczoraj wszystko było dobrze... Mam jednak nadzieję, że wszystko będzie dobrze i po prostu tak ma przez swoje lata :P

A Wam udało się spełnić jakieś lalkowe marzenia z dzieciństwa? :)
Pozdrawiam i do napisania!

wtorek, 26 września 2017

Ktoś powiedział reboot? First Day of School: Cleo, Lagoona i Clawdeen recenzja

Hej! Chyba nikt się nie spodziewał, że następny post będzie tak szybko :D

Przez koniec Ever After High i przez reboot Monster High w wakacje myślałem nawet o sprzedaniu obydwu kolekcji, jednak odłożyłem to, a w zeszłym tygodniu totalnie się rozchorowałem i całe dni spędzałem w łóżku. W sumie nie miałem za bardzo filmów do oglądania więc nie miałem co robić... No to może... Maratonik Monster High? Oj tak! Maratonik Monster High zawsze xD

I tym sposobem przypomniało mi się jak bardzo lubię MH i jak bardzo nie chcę, żeby seria została zamknięta. Przy okazji uznałem, że nowe filmy w sumie też nie są takie złe, w sumie "Witamy w Monster High" bardzo mi się podobał, ale jednak... Nigdy nie zapomnę wszystkiego co było wcześniej i nad tamtą wersją szkoły, która o wiele bardziej mi się podobała :/ Ale obie wersje mają coś co mi się podoba i co nie bardzo, więc z chęcią napisze o tym w innym poście :)

A teraz przejdźmy do lalek!
A więc ponownie pokochałem Monster High i zacząłem się zastanawiać "co z tą drugą falą First Day of School" ponieważ nigdy nie widziałem ich w sklepie ani na Allegro. Na szczęście Kacper poratował i powiedział że są w Empiku! A więc zamówiłem i mam :D


Tym też sposobem zacznijmy z pierwszą upiorką czyli

Cleo de Nile



Pudełka są prawie takie same jak przy pierwszej fali, jedyna zmiana to to, że są cieńsze. Ogólnie są w miarę ok i ładnie wyglądają w kilka obok siebie, ale będę tęsknił za tymi z okresu "We are Monster High" z tymi cudownymi artami z tyłu i z boków i w ogóle tym fantastycznym designem :/ 


Poza Cleo z pudełka jest... Bardzo naturalna oczywiście. Jej włosy to największy zawód przy wszystkich trzech lalkach z tej serii, są krótkie, dziwnie pocieniowane i jest ich dosyć mało, no ale grzywka jest idealna :v


Taka poza już lepsza, a więc tak prezentuje się całokształt Cleo.


Twarz po Rebootcie nie jest taka zła, chociaż moją ukochaną była ta z rebootu(?) pierwszych Basiców, które wyszły dosyć niedawno. Przede wszystkim uważam, że powinna mieć mocniejszy makijaż i bardzo boli mnie to, że nie odtworzyli tego z artu czyli czerwonych ust i zielono-złotych cieni na powiekach.


Na głowie prosta opaska z piramidami


I złota biżuteria - jak dla mnie jest nawet spoko tylko niestety u góry naszyjnika jest dosyć niewyraźny odlew, natomiast bransoletka jest z gumy i łatwo spada.


Ubranko bardzo mi się podoba, najbardziej zdecydowanie bluzka ponieważ te mini-piramidki bardzo ładnie mienią się w świetle. Spodenki i bluzka to dwie oddzielne części.


No i buty, ogólnie to trochę kojarzą mi się z baletnicą, i chyba nie jestem za bardzo ich fanem, ale no, mogą być :P


I na koniec torebka w kształcie piramidy - otwierana! 


Każda lalka z fali nr. 2 ma coś na stałe na ciele, że tak powiem - u Cleo są to bandaże, które są na całym tułowiu, jednej nodze i jednej ręce, mi się to podoba, ale nie, kiedy jest w kolorze skóry - jak tylko będę miał chwilkę mam zamiar to podmalować, żeby rzeczywiście wyglądało jak bandaże.

Ogólnie rzecz biorąc Cleo w miarę mi się podoba, nie jestem tylko zadowolony z włosów i uważam, że jej strój za mało nawiązuje do mumii :/

 Lagoona Blue



Pudełka różnią się od siebie tylko kolorem tła, u Lagoony jest to jasny turkusowy.


Pudełkowa poza Lagoony już trochę lepsza niż u Cleo.


Ale teraz jest lepiej :D


Twarz Lagoony to chyba moja ulubiona nowa twarz w całym rebootcie, uważam że nie jest to tak drastyczna zmiana jak np. u Clawdeen, a mimo wszystko wygląda łagodnie i ciągle widać w niej Lagoonę :) Jej włosy są kompletnym przeciwieństwem koleżanki - grube, długie i gęste.


Tak jak u Cleo rozczarowaniem były włosy - u Lagoony jest to ubranko, Bluzka, bluza z kapturem i spodenki - wszystko zszyte... Takie onesie :D Ale mimo wszystko ładnie wygląda, jedyne czego nie lubię to te cienkie wykończenia nitką przy zakończeniu rękawów, spodenek itd. :/ 

No i bransoletka przypominająca tą z basicu, tyle że turkusowa. I właśnie, większość osób myśli, że Lagoona nie ma już błon, ale ciągle je ma! Co prawda takie przykurcze i już nie przeźroczyste, ale zawsze coś :/ A no i oczywiście przez nowe ciałka (które mi się bardzo podobają) starych dłoni nie da się wczepić do nowy rąk i na odwrót. :(


Torebka, a raczej bliżej jej do torby sportowej jest idealna do schowania stroju kąpielowego i to naprawdę! :)


I buty - tutaj jestem bardzo zadowolony, mają bardzo dużo detali i są tego typu który bardzo lubię, czyli sportowe buty, a jednak na koturnie :D


Detalem odlanym w ciałku u panny z dna morza są oczywiście łuski, niestety tylko w okolicach płetw.


Apropos płetw, już nie wypadają! Żeby je wyjąć trzeba włożyć trochę siły, ale jedno jest pewne - same się nie wyjmą ;)


A no i zapomniałem powiedzieć o kapturze, wystarczająco duży żeby założyć na całą głowę i oczywiście z otworem na włosy :) 


No i takie małe porównanko ze starą Lagooną


Ogólnie tak jak mówię, nowa twarz jest po prostu bardziej taka... miła? Nw dla mnie Lagoona zawsze miała taki trochę nieprzyjemny, albo w każdym razie bezwyrazowy wyraz twarzy xd Jedyna wersja, która mi się naprawdę podobała to ta z Potwornej Wymiany, która moim zdaniem jest bardzo podobna do twarzy po rebootcie.

Widzicie ten księżyc w pełni? To może oznaczać tylko jedno - czas na:

Clawdeen Wolf



 Pudełko oczywiście w kolorze fioletowym.


A poza pudełkowa nie taka najgorsza :P


Twarz wilołaczki to chyba największa zmiana, która też dla mnie jest zdecydowanie za mocna... Moim zdaniem spokojnie można by było zrobić mniej okrągłe oczy i troche mniejsze źrenice. Mam wrażenie że prawe oko jest właśnie bardziej rozciągnięte i bardziej mi się podoba, myślę, ze gdyby drugie było idealnie symetryczne, już byłoby ciut lepiej :P
Tak czy siak, chwile mi to zajęło, ale dałem rade się przyzwyczaić do nowej Clawdeen jednak uważam, że przy tych nowych twarzach mogliby poszaleć bardziej z makijażem, w końcu tych twarzy nie da się zrobić za mrocznych!


Włosy są takie jak u Lagoony - długie, grube i gęste. 


Ubranka to na szczęście trzy oddzielne części - da się? Da się! To czemu tego przy Lagoonie nie zrobili?! Spodnie są ze sztywnego, grubego materiału przypominającego normalny ludzki jeans, a myślałem, że będą z jakiegoś elastycznego cosia :P

Szyję wilkołaczki zdobi złoty naszyjnik z półksiężycem.


No i dodatki w formie torebki (nie otwieranej w tym wypadku) i bransoletki, najpierw myślałem, że to ta sama co u Cerise Basic z EAH, ale nie - naprawdę bardzo się różnią. 


I złote buty na zakończenie, a no i u Clawdeen w ciałku odlane jest futro na kostkach i nadgarstkach. Teoretycznie przeczy to jej opisowi, że spędza dużo czasu na golenie, ale nie zaprzecza, że jej futro mogłoby występować w reklamach szamponu - w końcu spróbujcie zapuścić i tak idealnie ułożyć futro! Ja włosów nawet tak ładnie nie ułożę! :D


No i oczywiście porównanie musi być, bo Basicową wilkołaczkę posiadam.


To naprawdę ta sama osoba?


Oczwiście musiałem zamienić je ubrankami, ale podczas zdejmowania ubranek zauważyłem, że nowy strój Clawdeen może również zastępować piżamę... No o ile nie przeszkadza ci spanie w Jeansach!


I w zamienionych strojach, mam mieszane odczucia, ale ogólnie to nowa Clawdeen w starych ciuchach bardzo mi się podoba :D


No i tak dochodzimy do końca, ale jeszcze pokażę wam porównanie włosów czterech upiorek z tej serii:


Zdecydowanie włosy Cleo mi się nie podobają... Najprawdopodobniej zrobię jej reroot, ale trochę się boję... Czemu? O, a nie wiecie może czemu nie ma tu Draculaury? Ponieważ był to pierwszy i jedyny raz w życiu kiedy robiąc reroot zepsułem lalkę i to była właśnie Draculaura po rebootcie :( Tak więc jeżeli zdecyduje się na Cleo, będę musiał być BARDZO ostrożny.


I tak prezentuje się moja kolekcja First Day of School, oczywiście, żadna lalka nie przyszła ze stojakiem, więc będę musiał sobie trochę dokupić bo wbrew pozorom mi nie starcza i dziewczyny muszą sobie pożyczać nawzajem :/

O no i w sumie przy okazji pokażę wam dokładniej moją Frankie z pomalowanymi dodatkami! Co myślicie? :)


Nom, a więc mam nadzieję, że rozpiska wszystkim się spodobała (wcale nie dlatego, że zajęła mi prawie dwie i pół godziny) bo mam zamiar, robić je przy zakupie wszystkich nowych lalek :D I w sumie dzięki Monster High chyba wreszcie się odblokowałem.

Tak więc pozdrawiam i do napisania!